O dziedzictwie kulturowym Wrocławia

Wrocław przez 1000 lat swej burzliwej historii zyskał bogaty krajobraz kulturowy. Każda z epok naniosła swą warstwę złożoną z dzieł architektury i budownictwa. Były one odzwierciedleniem ówczesnych możliwości, aspiracji i mód.

Z okresu wczesnego średniowiecza (romanizmu) zachowały się niewielkie kościoły na Ostrowie Tumskim (kilkakrotnie przekształcane), styl gotycki odznaczył się budowlami sakralnymi i świeckimi oraz samym kształtem Starego Miasta, lokowanego w XIII w. na wzór miast niemieckich. Z początku ery nowożytnej pozostały relikty fortyfikacji oraz kamienice mieszczańskie. Po renesansie nadszedł czas na barok – w protestanckim wówczas mieście uwidoczniony w gmachu uniwersytetu fundacji austriackiego cesarza, klasztorach, kilku nowych świątyniach (głównie poza obrębem murów miejskich – jak kościół św. Trójcy i kościół św. Maurycego) oraz nielicznych kamienicach. Klasycyzm przypadł na okres pruskiego panowania i pozostawił po sobie fasady miejskich pałaców śląskiej arystokracji oraz gmachów użyteczności publicznej. Druga poł. XIX w. to okres intensywnego rozwoju europejskiego city – zabudowy przedmieść dzielnicami mieszkaniowymi (kamienice i pałace czynszowe w stylach historyzujących, a od pocz. XX w. – secesyjnym), uzupełnionymi świątyniami, urzędami, szkołami, szpitalami, halami targowymi, dworcami, fabrykami oraz parkami i cmentarzami.

Nowoczesną metropolię wyposażono w szerokie ulice, sieć wież wodnych, mosty, kanały żeglugowe, porty oraz fortyfikacje twierdzy pierścieniowej. To bogate dziedzictwo, do dziś stanowiące szkielet śródmieścia i jego główny rys kulturowy, w okresie międzywojennym zostało jeszcze powiększone. W latach 20. XX w. powstały we Wrocławiu zespoły urbanistyczne oraz pojedyncze gmachy państwowe, domy towarowe i budynki mieszkalne, które pozycjonowały ówczesny Breslau wśród ośrodków europejskiej awangardy architektonicznej.

Straszliwie okaleczone w czasie wojny miasto zasiedlili Polacy, a w trudnych powojennych czasach z Wrocławia do jego nowej stolicy wywieziono liczne zabytki ruchome – dzieła sztuk plastycznych, kolekcje muzealne, pamiątki historyczne i militarne (słynne pawęże strażników miejskich). Powojenna odbudowa dotyczyła głównie budowli gotyckich (rozumianych jako polskie), wiele budynków z XIX i XX w., czasem tylko lekko uszkodzonych, zostało wyburzonych z myślą o odzyskaniu cegły na odbudowę centralnej Polski. Klasycystyczny pałac królewski – siedzibę królów pruskich, rozebrano w latach 60., zniknął także podwrocławski pałac w Szczodrem (ze względu na swe rozmiary nazywany śląskim Windsorem), choć przetrwał wojnę bez szwanku. W ramach „porządkowania terenu” wysadzono w powietrze pozostałości Młynów św. Klary – nowożytnego zabytku techniki, a także halę targową przy ul. Zielińskiego – jedną z dwu tego typu pionierskich budowli w mieście. Kamienice czynszowe z przełomu XIX i XX w. nie były uważane za zabytkowe (miały wówczas po kilkadziesiąt lat). Szczęśliwie realizacji nie doczekały się projekty związane z „modernizacją” obszarów zabudowy kwartałowej (polegające na wyburzeniach znacznej ich części) – budynki były potrzebne jako główny zasób mieszkaniowy Wrocławia.

Wraz ze zmianą ustroju państwa, w latach 90., skończyła się praktyka deprecjonowania niemieckiego dziedzictwa kulturowego, którego zabytkowe walory zostały ostatecznie uznane. Wraz z rozwojem wiedzy naukowej i świadomości społecznej wrocławianie zaczęli się upominać także o dzieła kultury współczesnej – budynki w stylu socrealizmu (zabudowa Placu Kościuszki), późnego modernizmu (audytorium Instytutu Chemii UWr.) czy postmodernizmu (zagrożony rozbiórką dom handlowy Solpol). W latach 1993-1994 zrekonstruowano barokową kamienicę Pod Złotym Psem kończąc tym samym odbudowę Rynku. Od kilku lat trwa rewaloryzacja zespołu budynków słynnej wystawy WUWA z 1929 r., zrekonstruowane zostało przedszkole – drewniany budynek z tej wystawy, który spłonął w 2006 r. Hala Stulecia z 1913 r., najlepiej znana w świecie wrocławska budowla, znalazła się na liście światowego dziedzictwa UNESCO w 2006 r.

Spośród niecałych 7 tys. kamienic (największy zbiór w Polsce, ok. 1400 we własności komunalnej) w rejestrze zabytków znajduje się dziś ok. 300. Największe skupisko zabudowy czynszowej – Nadodrze – stało się celem kilku programów rewitalizacji (od 2008 r.), które jednak w kwestii stanu zabytkowej zabudowy przyniosły dalece niewystarczające efekty. Wkrótce działania rewitalizacyjne mają zacząć się także na Przedmieściu Oławskim.

W ostatnim 25-leciu Wrocław okrutnie obszedł się z zabytkami techniki – z pejzażu miasta zniknęły liczne kominy, hale fabryczne i mniejsze budynki poindustrialne. Ze zdumiewającą beztroską pozbyto się obu kompleksów cukrowni, hal rzeźni miejskiej, znacznej części historycznej zabudowy browaru „Piast”; wiele opuszczonych obiektów popadło w stan ruiny. Wrocław znalazł się w ogonie miast polskich mogących się pochwalić zadbanymi zabytkami techniki, w które tchnięto nowe życie (np. Stary Browar w Poznaniu czy Manufaktura w Łodzi). W ostatnich latach trwa polowanie deweloperów na dzieła budownictwa obronnego (schrony z XIX i XX w.), których ustronne lokalizacje gwarantują kameralność nowych miniosiedli mieszkaniowych. Choć tego typu obiekty przeżywają w Europie renesans zainteresowania, u nas są brutalnie niszczone. Niestety, nasi włodarze nie uważają ich za zabytki i pozwalają sobie na nonszalanckie opinie na temat ich wartości (a przecież mają walory historyczne i budowlane – czasem jako unikatowe zabytki techniki militarnej, jak np. schron przy Dworcu Głównym, wyburzony w 2015 r.). Pozytywnym wyjątkiem od tej historii jest adaptacja dawnego schronu przeciwlotniczego przy pl. Strzegomskim na Muzeum Sztuki Współczesnej. Wielka budowla ze zbrojonego betonu, stanowiąca pamiątkę po III Rzeszy, ze względu na swą solidność nigdy nie została zagrożona i po prostu łatwiej ją było w końcu zaadaptować.

Na straży miejskich zabytków stoją urząd Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (DWKZ) oraz Miejski Konserwator Zabytków (MKZ, organ gminy, który na skutek umowy z 2011 r. przejął ustawowe zadania DWKZ). Formami ochrony zabytków są: rejestr zabytków (znalazły się tam wszystkie najcenniejsze budowle z dawnych epok), park kulturowy (powołany uchwałą Rady Miejskiej 10 IV 2014 r. i obejmujący Stare Miasto wraz z przyległościami), zapisy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego (niestety, nie zawsze skuteczne, o czym świadczy rozbiórka elewatora Młyna Sułkowice w 2013 r.). Najliczniejszy zbiór obiektów zawiera ewidencja zabytków, która niestety nie stanowi skutecznej ochrony przed zakusami inwestorów i urzędników miejskich niezainteresowanych bogactwem wrocławskiego krajobrazu kulturowego – na ich wnioski dane budynki są z tej listy po prostu wykreślane przez służby konserwatorskie, a następnie burzone (w 2015 r. np. rozebrano hale Targów Owocowo-Warzywnych przy ul. Tęczowej, pod nowe osiedle mieszkaniowe). Złą praktyką jest niewydawanie nakazów konserwatorskich przez MKZ, który to organ cechuje bierność i pobłażliwość wobec decyzji Prezydenta Wrocławia. MKZ nie popisał się także nieskuteczną próbą zastopowania rozbiórki schronu piechoty przy ul. Grabiszyńskiej (2014 r.), który znajdował się na terenie prywatnym. Postuluje się zatem o pełną inwentaryzacje wrocławskich zabytków oraz przeniesienie najistotniejszych obowiązków wynikających z ustawy o ochronie zabytków z MKZ na powrót do DWKZ. Bolączkę stanowią także niewystarczające fundusze dla DWKZ – podział środków z budżetu centralnego jest od lat nieproporcjonalny względem ilości zabytków w regionach kraju, a Dolny Śląsk dostaje mniej pieniędzy niż ubogie w zabytki m.in. woj. podkarpackie.

Projekt „Przestrzeń Wrocławia” realizowany jest w ramach programu Fundacji Batorego „Obywatele dla Demokracji” ze środków państw EOG.

***
Fot. Aleksandra Zienkiewicz

Licencja Creative Commons Tekst jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.