Wypadek przy moście Grunwaldzkim a traktowanie pieszych we Wrocławiu

Bardzo ciekawe informacje płyną z odpowiedzi p. Maciąg z UM Wrocław na temat problemów przejścia na skrzyżowaniu Polaka z pl. Grunwaldzkim:

– „jest tu Droga Krajowa nr 98 i ruch tranzytowy” – a przecież tranzyt przeniesiono wraz z Drogą Krajową nr 8 na… AOW!

– dane Komendy Policji we Wrocławiu mówią, że tylko w jednym roku na tym skrzyżowaniu doszło do 11 zdarzeń (kolizji/wypadków), w tym 1 rannego na skrzyżowaniu, a w ciągu dekady także do wypadków ze skutkami śmiertelnymi, m.in. np. przypadek studentki, która w wypadku na tym przejściu straciła nogę kilka lat temu.

– na 2 minuty cyklu 22 sekundy są na przekroczenie przejścia dla pieszych – kiedy ministerialne standardy użyteczności wskazują na konieczność zapewnienia możliwości przejścia z prędkością 1 m/s – a przejście ma 27 m długości!

Przejście przy moście Grunwaldzkim

– 22 sekundy na 2 minuty cyklu oznacza, że pieszy czeka na przejście ok. 1 minuty 40 sekund. badania ruchu pieszego wskazują, że już oczekiwanie powyżej 40 sekund powoduje znaczny wzrost ryzyka niebezpiecznych zachowań po stronie pieszych.

– „ostatni wypadek był poza przejściem dla pieszych” – to wręcz kuriozalny argument, ponieważ przyczyna wypadku była jasno związana z przejściem dla pieszych, a brak powiązania tych faktów mówi wiele o zdolnościach inżynierów miejskich do zapewniania warunków do bezpiecznego ruchu pieszego w mieście

W związku z tym wypadkiem na wysokości przystanku most Grunwaldzki, wnioskujemy o skoordynowanie zielonego dla pieszych na przejściu z wjazdem pojazdów MPK na przystanek. Pozwoli to zlikwidować problem przebiegania na „uciekający autobus”.

TUMW pismo w spr przejścia pieszego przy moście Grunwaldzkim

Dzięki temu możliwe będzie uniknięcie zdarzeń takich jak to z minionego tygodnia.

Podsumowując: wdrożony system ITS na tym przystanku przyspiesza pojazdy kosztem bezpieczeństwa pieszych i komfortu korzystania z komunikacji zbiorowej – to było w miarę jasne od dawna, ale publiczne przyznanie się Wydziału Inżynierii Miejskiej do tworzenia systemowego niebezpieczeństwa dla pieszych przy ignorowaniu aktualnego stanu wiedzy na temat zjawisk w ruchu pieszym – to nas jednak szokuje.