Wybory 2018: rady osiedla a inwestycje

Dziś druga tura latarnika wyborczego Wrocławskiego Forum Osiedlowego skierowanego do kandydatów i kandydatek na urząd prezydenta Miasta Wrocławia. Tym razem niełatwe pytania, o to jak duży wpływ powinny mieć rady osiedli na inwestycje na ich terenie. Zapraszamy do lektury!

Czy zgadza się Pan/i z tezą, że samorząd Osiedla powinien mieć szeroki wpływ na prowadzenie prac inwestycyjnych i remontowych w zakresie infrastruktury miejskiej?

Marta Lempart, Wrocław dla wszystkich:

Zgadzam się z ogólną tezą, że samorząd Osiedla powinien mieć większy wpływ w wymienionym zakresie. Ogólną filozofią działania samorządu powinno być przekazywanie kompetencji oraz odpowiedzialności do możliwie najniższych szczebli. Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach. Inwestycje mogą mieć charakter osiedlowy, mogą również dotyczyć kilku osiedli lub całego miasta. W takich wypadkach odpowiednie procedury powinny pozwalać równoważyć różne grupy interesu.

Po drugie, obecnie przekazywanie Osiedlom nowych kompetencji, bez wsparcia ich, skazałoby całą reformę na porażkę. Rady muszą mieć możliwości finansowe, administracyjne i merytoryczne, by móc odpowiedzialnie sprostać nowym zadaniom.

Jerzy Michalak, #IdzieNowe:

Tak, samorząd osiedlowy powinien mieć wpływ na prowadzenie prac inwestycyjnych i remontowych w zakresie infrastruktury miejskiej.

Katarzyna Obara-Kowalska, bezpartyjni:

Na pewno zgadzam się z tezą, że samorząd osiedlowy powinien mieć wpływ. Natomiast jak szeroki i w jakim zakresie zależy w dużej mierze od tego o jakich inwestycjach mówimy. Przykładowo w zakresie budowania nowej linii tramwajowej, która miałaby przebiegać przez kilka osiedli samorządy osiedlowe powinny mieć wpływ np. na lokalizację przystanków, znają przecież potrzeby swoich mieszkańców najlepiej. Ale jednocześnie nie chciałabym dopuścić do sytuacji gdy jeden samorząd osiedla zablokuje inwestycję ważną z punktu widzenia innych osiedli lub całego miasta.

Jacek Sutryk, Koalicja Obywatelska (PO i .n):

„Szeroki wpływ na prowadzenie prac inwestycyjnych i remontowych” oznacza w moim przekonaniu, że Rady Osiedli powinny występować w roli aktywnego inicjatora i użytkownika rozwiązań infrastrukturalnych, wskazującego cele i zakres potrzebnych inwestycji, zgłaszającego uwagi przy odbiorze wykonanych prac, lecz nie mogą zastąpić inwestora. Deklaruję, że wszystkie istotne plany inwestycyjne prowadzone przez Urząd będą konsultowane z Radami Osiedla.

Małgorzata Tracz, Zieloni:

Zdecydowanie samorząd Osiedla powinien mieć większy wpływ na inwestycje. Aktualnie sytuacja wygląda tak, że przez lata ignoruje się głos radnych. Rady składają pisma i w odpowiedzi otrzymują informację, że w tym roku nie ma na to pieniędzy. Nie znajdują się one również i w kolejnych latach. Na niektórych osiedlach brakuje nawet pieniędzy na wymianę pojedynczych płyt chodnikowych, których brak zagraża bezpieczeństwu pieszych. Wystarczy spojrzeć na stan chodników w mieście. Wiele z nich wymaga natychmiastowego remontu i warto się w tej kadencji skupić na ich remoncie, poprawić jakość infrastruktury pieszej i drogowej na osiedlach, a także zadbać o czystość i utrzymanie bieżące. Potrzeba tu zdecydowanej poprawy, zwiększenia nakładów finansowych z budżetu. Do tego konieczna jest ścisła współpraca z Radami Osiedli, jeśli ten plan ma się udać.

Mirosława Stachowiak-Różecka, Prawo i Sprawiedliwość:

Brak przesłania odpowiedzi.

Odpowiedzialność za które „odcinki” był/a/by Pan/i gotowy/a przekazać na poziom Osiedli?

Marta Lempart:

Właściwie wszystkie “odcinki” mogłoby być przekazane na poziom Osiedli: wskazanie potrzeby nowej inwestycji/remontu, udział w sformułowaniu oferty przetargowej, udział w wyborze wykonawcy oraz w końcu nadzór i odbiór inwestycji. Wszystko oczywiście zależy od skali przedsięwzięcia i możliwości danego samorządu. Przypuszczam, że Osiedla byłyby szczególnie zainteresowane pierwszymi i końcowymi odcinkami, gdyż te środkowe (przeprowadzenie procedury przetargowej oraz czy też nadzór inwestorski) wymagałyby dużych zasobów organizacyjnych – stąd opcja zagwarantowania samorządom osiedla udziału w nich, a nie “przerzucenia” tych dwóch elementów w całości na rady osiedli. Samorządy Osiedlowe powinny zatem móc przejmować lub współ-przejmować te elementy, które są w stanie realizować.

Jerzy Michalak:

Wpływ na prace inwestycyjne i remontowe muszą być na poziomie wnioskowania i opiniowania danej inwestycji prowadzonej w granicach osiedla oraz uczestnictwa w konsultacjach technicznych (wewnątrz urzędowych), ogólnomiejskich i odbiorach. Ponadto rady osiedli powinny brać udział w kontrolach przebiegu prac. Wynika to z faktu, że często przy realizacji inwestycji dochodzi do nieprawidłowości spowodowanych obsługą inwestycji i jakością jej wykonania. Zatem odcinek przygotowania inwestycji, kontroli i odbioru to miejsce dla rad osiedli. Sam aspekt techniczno – administracyjny musi pozostać po stronie Urzędu Miejskiego np. przetarg, nadzór inwestycji. Uczestnictwo w pracach inwestycyjnych i remontowych rad osiedli jest bardzo ważny z punktu widzenia wpływu danej inwestycji na osiedle, jak również uwag sugestii lokalnej społeczności, które najlepiej znają przestrzeń osiedlową i priorytetyzacje potrzeb, rozwiązań. Rozwiązań, których często nie widać z poziomu biurka projektanta, urzędnika.

Katarzyna Obara-Kowalska:

W programie Bezpartyjnego Wrocławia jasno wskazujemy, że widzielibyśmy większy udział osiedli w zakresie szeroko pojętej aktywizacji mieszkańców. Już teraz wiele osiedli organizuje dla swoich mieszkańców bardzo dużo wydarzeń, zajęć dla dzieci czy kursów dla dorosłych. Samorządy Osiedlowe mogą pełnić rolę dysponentów środków grantowych dla różnych organizacji pozarządowych i grup nieformalnych, które chciałyby organizować czas mieszkańcom.

Jacek Sutryk:

W swoim programie deklaruję szerokie inwestycje w przestrzeń publiczną osiedli w celu podnoszenia jakości życia ich mieszkańców, zgodnie z moim hasłem „cały Wrocław bliżej domu”. Elementy kluczowe, na które powinni mieć wpływ osiedlowi interesariusze, dotyczą przede wszystkim takich elementów infrastruktury miejskiej jak: osiedlowe drogi i chodniki, zieleń osiedlowa, meble miejskie, funkcjonalne rozwiązania w zakresie urządzeń placów zabaw, skwerów, lokalnych ryneczków i targowisk, itp.

Należy zachęcać Rady Osiedli, by przejmowały odpowiedzialność za prowadzenie różnych miejsc służących mieszkańcom. Taką możliwość daje Statut Wrocławia. Do rozważenia jest wprowadzenie modelu commons, czyli dóbr/miejsc wspólnych (nie publicznych, nie prywatnych) – wolnych przestrzeni i obiektów otwartych dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców, na cele
np. kulturalne i/lub rekreacyjne. Tworzenie takich miejsc postulują AFO i Strategia Wrocław 2030.

Jestem gotów na rozmowę z lokalnymi wspólnotami o tym co konkretnie powinno stanowić
przedmiot ich troski, na rozdzielenie tego co lokalne, od tego co miejskie.

Małgorzata Tracz:

Narzędzia powinny zostać wypracowane przede wszystkim z samymi radnymi osiedlowymi. Musimy jednak pamiętać, że są to osoby pracujące społecznie, a solidna praca na osiedlu wymaga poświęcenia czasu. Z pewnością nie chciałabym, aby radni zostali obarczeni kolejną papierkową pracą. Być może zapewnienie samorządom Osiedla funduszu na zasadzie pewnej puli na inwestycje na terenie osiedla byłoby dobrym pomysłem. Ale wymagałoby to już pełnej realizacji i pomocy ze strony urzędników – bo w końcu to oni powinni być odpowiedzialni za kwestie techniczne realizacji projektów i jakości ich wykonania – podobnie jak w przypadku projektów WBO.

Mirosława Stachowiak-Różecka:

Brak przesłania odpowiedzi.

Jakie narzędzia są Pana/i zdaniem niezbędne – a zarazem możliwe do wprowadzenia pod Pana/i rządami – Osiedlom do realizacji zadań inwestycyjnych i remontowych?

Marta Lempart:

Na początek należy rozszerzyć budżet Programu Inicjatyw Rad Osiedli. Obecnie Osiedla (PIRO, wcześniej były to Karty Zadań Inwestycyjnych) nie mają pewności czy zgłoszone przez nich projekty będą realizowane. Wynika to z tego, że PIRO jest programem ogólnomiejskim. Tymczasem powinno być tak, że każde z Osiedli ma zagwarantowana kwotę, którą może przeznaczyć na inwestycje. Dzięki temu uniknęlibyśmy sytuacje, w których potrzeby niektórych Osiedli od lat są ignorowane. Wysokość tego budżetu powinna zależeć m.in. od powierzchni oraz liczby mieszkańców danego Osiedla, ale także wskaźników dotyczących dostępu do, oraz stanu infrastruktury. Dodatkowo Osiedla powinny dysponować własnym, znacznie większym niż obecnie, budżetem, który pozwoliłby na realizowanie mniejszych remontów czy inwestycji we własnym zakresie.

Jerzy Michalak:
  • Wizyty gospodarskie przedstawicieli wydziałów, departamentów z udziałem przedstawicieli rad osiedli
  • ścisła współpraca (spotkania w terenie, prekonsutlacje, konsultacje, odbiory) jednostek miejskich nadzorujących i realizujących z radami osiedli zadania inwestycyjne i remontowe w mieście
  • Prowadzenie wspólnie konsultacji na osiedlach urzędu miejskiego i rad osiedli w sprawach inwestycyjnych i remontowych większych niż 1 mln zł.
  • wsparcie szkoleniowe i osobowe rad osiedli podczas konsultacji nad priorytetami remontowo-inwestycyjnymi na osiedlu
  • przesyłanie wszelkich informacji do rad osiedli w kwestii realizowanych działań inwestycyjnych i remontowych na danym osiedlu. Rady osiedla mają być przedłużeniem informacyjnym urzędu miejskiego.
Katarzyna Obara-Kowalska:

Tutaj również odwołam się do programu Bezpartyjnego Wrocławia. Proponujemy wprowadzenie Budżetu Inwestycyjnego o wysokości 35 mln zł rocznie, w ramach którego Rady Osiedli wskazywałyby priorytety do realizacji w kolejnych latach na swoich osiedlach. Byłby to budżet równoległy do WBO. Jest wiele spraw, których nie da się załatwić z WBO, gdyż są albo zbyt mało nośne medialne, albo dotyczą drobnych spraw. Samorządy osiedlowe, które znają swoją najbliższą okolicę, często lepiej niż urzędnicy w ratuszu, mogłyby w ramach przydzielonego budżetu wskazywać konkretne potrzeby inwestycyjne do realizacji np. naprawa chodnika, przebudowa przejścia dla pieszych itp.

Jacek Sutryk:

W chwili obecnej Rady Osiedli mają możliwość składania propozycji inwestycyjnych i remontowych w ramach Programu Inicjatyw Rad Osiedli. Deklaruję znaczne dofinansowanie tego programu i w ten sposób zwiększenie realnego wpływu Rad na osiedlowe inwestycje i remonty. Będę w tych kwestiach ściśle współpracował z Radami Osiedli.

Małgorzata Tracz:

Metody współpracy na linii Urząd Miejski – Rada Osiedla powinny być najpierw wypracowane w szerokich konsultacjach z radnymi, którzy najlepiej wiedzą co trzeba zmienić i usprawnić. Niewątpliwie jednak urzędnicy powinni respektować wszystkie kompetencje w zakresie planowania przestrzennego zgodnie z przyjętym prawem. Osobiście nie wyobrażam sobie za bardzo sytuacji, w której to dyrektorzy urzędu mają decydujący głos i nie czują się zobowiązani do słuchania opinii mieszkańców i mieszkanek czy też prezydenta, jak to obecnie często ma miejsce we Wrocławiu.

Mirosława Stachowiak-Różecka:

Brak przesłania odpowiedzi.


Od redakcji:

Wprowadziliśmy jedynie drobne korekty językowe. Powyższe wypowiedzi w całości pochodzą od kandydatów/-tek i ich sztabów wyborczych.

Śledźcie kategorię Wybory 2018 na Hipermieście, by dowiedzieć się, jak najwięcej o kandydatach i kandydatkach w wyborach samorządowych, ogłoszonych na 21 października br.!

Zdjęcie wyróżniające (tło): Maciej Lulko