Tramwaj na Psie Pole pomoże także Kowalom. Jaki wariant tej proklimatycznej inwestycji?
Wrocławski transport drogowy generuje nie tylko istotne ilości tlenków azotu i pyłów, pogarszając jakość powietrza, lecz także odpowiada za gwałtowny wzrost emisji dwutlenku węgla. W okresie od 1990 do 2022 roku poziom emisji CO₂ wzrósł o 212,57 proc., co stanowi niepokojący trend. Odpowiedzią na tę sytuację powinna być intensywna inwestycja w środki transportu o niskiej emisji, ze szczególnym naciskiem na rozwój transportu publicznego.
Inwestycją pozytywnie wpływającą na transport na osiedlu Kowale byłaby budowa trasy tramwajowej na Psie Pole.
Na Psie Pole przez Kowale. Mocno wyczekiwane
Budowa trasy tramwajowej na Psie Pole, obok połączenia na Jagodno, należy do najbardziej wyczekiwanych inwestycji komunikacyjnych we Wrocławiu. Mieszkańcy od lat zabiegają o jej realizację, a władze miasta od dawna zapowiadają jej powstanie.
W 2020 roku Wrocławski Panel Obywatelski miał rozstrzygnąć między innymi, jaki środek transportu publicznego powinien połączyć centrum z osiedlem Psie Pole. Rekomendacje, które zgodnie z deklaracją prezydenta Jacka Sutryka mają charakter wiążący przy poparciu przekraczającym 80 procent, jednoznacznie wskazały na tramwaj. Wariant oparty wyłącznie na autobusach został przez panel odrzucony.
– Tramwaj na Psie Pole jest najbardziej złożonym tematem wśród wszystkich wymienionych kierunków, nie tylko z uwagi na same koszty inwestycyjne, ale także wielowariantowość. W dokumentach planistycznych funkcjonuje dziś co najmniej 8 korytarzy tramwajowych, z różnymi miejscami wpięcia w osiedle i różnymi miejscami wyprowadzenia z obecnego układu tramwajowego. W ramach Wrocławskiego Programu Tramwajowego 2.0 tramwaj na Psie Pole będzie podlegał także analizom, w tym w szczególności przestrzennym, które pokażą jak poszczególne warianty przynoszą efekt dla obsługi istniejącej i planowanej zabudowy – stwierdził UM w komentarzu do wyników panelu.
Monika Glińska podczas debaty, którą zorganizowała Akcja Miasto 24 kwietnia 2023 r. przekonywała, że tramwaj na Psie Pole mógłby do tego przekonać mieszkańców obrzeży miasta do przesiadki na transport publiczny. – Jeżeli pojawiłaby się alternatywa dobrego transportu na obrzeżach, a mieszkańcy przedmieść mogliby przesiąść się na tramwaj, to częściowo rozwiązałoby problem korków – mówiła Glińska.
Jakie warianty tramwaju na Psie Pole?
Studium zagospodarowania z 2018 r. przewidywało osiem wariantów.

Ostatecznie procedowane są tylko warianty nr 1 i nr 2.
Według aktywistów Towarzystwa Benderowskiego, najkorzystniejszym wariantem, odrzuconym, byłby wariant odbiegający od ul. Kwidzyńskiej w okolicach ul. Bocianiej. – Taka trasa stworzyłaby nowe połączenie, niezależne od ul. Krzywoustego, gdzie można rozwijać buspasy i transport autobusowy, umożliwiłaby też obsługę centrum Kowal – wskazuje Jeremi Jarosz z TB.
Urząd Miejski zdecydował jednak, że ta wersja nie będzie procedowana, co uważamy za błąd. Linia wzdłuż ul. Krzywoustego poprawi sytuację tylko niewielkiej części mieszkańców.
Oba warianty przez Kowale?
Zgodnie z opinią radnego miejskiego Janasa trzeba zrealizować ostatecznie oba warianty.
– Uważam, że nie powinno się budować jednej trasy, tylko co najmniej dwie. Psie Pole jest na tyle duże osiedle, że zawieszanie całego go na jednej linii tramwajowej nie jest dobrym pomysłem. Byłem zwolennikiem budowy jednej linii w ciągu ulicy Kromera i Krzywoustego, prowadzącej dalej prosto, w pewnym sensie przez centrum Psiego Pola, oraz drugiej linii od Stadionu Olimpijskiego w ciągu potencjalnej Obwodnicy Śródmiejskiej, z przejściem od południa Psiego Pola. Dzięki temu osiedle byłoby z dwóch stron otoczone liniami tramwajowymi. Takie rozwiązanie dawałoby większą atrakcyjność transportu, ponieważ umożliwiałoby dojazd w bardzo zróżnicowanych kierunkach – uważa Janas.

Działacz społeczny Aleksander Obłąk uważa, że priorytetem musi być dojazd do centrum.
– Uważam, że każdy z dwóch ostatecznie wybranych wariantów ma swoje plusy, choć szkoda, że na wcześniejszym etapie zrezygnowano z wariantu prowadzącego przez plac Kromera. Mam jednak wrażenie, że ta dyskusja jest trochę postawiona na głowie. Nie zastanawiamy się nad tym, jak sprawić, by tramwaj jechał bardzo szybko do centrum. To powinien być podstawowy cel. Nie chodzi o to, żeby tramwaj turlał się i dojeżdżał do placu Grunwaldzkiego wolniej niż obecne autobusy – mówi Obłąk.
– Uważam, że tramwaj na Psie Pole może być inwestycją cywilizacyjną dla tej części aglomeracji. Warunek jest jeden: rozsądny czas przejazdu. Trasa nie może być pełna odgięć, nie może stać wiecznie na światłach, nie może kolidować z ruchem samochodowym w taki sposób, że traci swoją przewagę. Nie może być tak, że wydajemy 800 milionów złotych tylko po to, aby zamienić autobus na tramwaj bez wyraźnego skrócenia czasu podróży. To musi być radykalne przyspieszenie, bo tylko wtedy mieszkańcy Psiego Pola uznają tramwaj za realną alternatyw – dodaje Obłąk.
Dwie proste linie przez Kowale
Również Janas nie uważa za właściwe budowanie linii zmieniającej kierunek. Powinna powstać trasa prosta: przez Kromera i Krzywoustego, tak samo prosta powinna być druga odnoga przez środek Kowal.

Janas: – Budowa tylko jednej linii, w dodatku w dość specyficznym wariancie ze skrętem przy centrum handlowym Korona w lewo w Brucknera, potem ponownie w prawo w Toruńską i dopiero stamtąd dalej może być uzasadniona tym, że wzdłuż Brücknera istnieje zabudowa mieszkaniowa. Obawiam się jednak, że może to znacząco wydłużyć czas przejazdu, więc nie wydaje się to wariantem najbardziej optymalnym.
Według Janasa należy też przemyśleć skrzyżowanie z tzw. Aleją Północną.
– Pojawiają się też kwestie techniczne, na przykład przy węźle ulic Kowalskiej i Krzywoustego, gdzie tramwaj potencjalnie musiałby bardzo ostro skręcać w prawo tuż przed węzłem, aby następnie znów ostro skręcić w lewo. Wynika to z faktu, że zaprojektowano tam bardzo duży węzeł drogowy, co utrudnia optymalne poprowadzenie torowiska – mówi.
Tekst opublikowany w ramach projektu „Strategia transformacji klimatycznej i edukacja. Z mieszkańcami” realizowanego przez Towarzystwo Benderowskie dzięki darowiźnie Fundacji Orlen w ramach projektu „Energia Sąsiedztwa”. W ramach projektu tworzymy strategię, rozmawiamy z mieszkańcami, dzielimy się wiedzą ekspercką.


