Gorący tematPrzestrzeńWrocław NadodrzeZabytki

Czy zagrożona kamienica Kurkowa 36 trafi do rejestru?

Kamienica przy ul. Kurkowej 36 zagrożona jest wyburzeniem, z uwagi na bardzo zły stan techniczny. Doprowadziła go do niego najpierw gmina, a potem komercyjny właściciel. Stowarzyszenia: Towarzystwo Benderowskie i Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia podjęły się desperackiej próby uratowania obiektu od rozbiórki. Pod koniec kwietnia br. złożyły wniosek o wpis kamienicy do rejestru. Od niedawna trwa postępowanie administracyjne u Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Dom czynszowy przy ul. Kurkowej 36 (Schiesswerderstrasse 36) wybudowano w przedostatniej dekadzie XIX w. Trzeciego października 1884 r. na jego rysunkach projektowych podpisał się mistrz murarski Joseph Linke, cztery dni później projekt wpłynął do urzędu policji budowlanej. Rysunek fasady ukazuje kamienicę w stylu manieryzmu północnoniemiecko-niderlandzkiego i został zrealizowany z niewielkimi zmianami w dekoracjach i mansardzie dachowej. W 1886 r. dołączono drugi projekt oficyny na podwórzu, tam jako właściciel działki występuje nazwisko Gerlich.

Budynek w zabudowie pierzejowej stanął na prostokątnej działce (szerokiej na 18 m, głębokiej na 28,7 m), z fasadą od strony ulicy, w kierunku północno-wschodnim. Resztę działki przeznaczono na podwórze, ogród oraz oficynę (niezachowana). Dom pod numerem 36 przetrwał wojnę, ale później okoliczną zabudowę dotknęły liczne wyburzenia, związane z planową likwidacją domów w sąsiedztwie elektrowni węglowej. Nie zachował się budynek w pierzei po stronie północnej. Działka domu nr 36 została zmniejszona od strony wnętrza kwartału, gdzie powstało boisko sportowe nowej szkoły. Pozostawione kamienice nie były remontowane, toteż pół wieku po wojnie swym rozpaczliwym stanem przykuły uwagę twórców filmowych z całego świata, poszukujących plenerów zniszczonych wojną europejskich miast. W listopadzie 2014 r. wysiedlony dom pod numerem 36 wraz ze swym sąsiedztwem odegrał rolę powojennego Berlina w hollywoodzkiej produkcji Stevena Spielberga pt. „St. James Place” („Most szpiegów”).

Elewacja frontowa - stan na listopad 2017
Elewacja frontowa – stan na listopad 2017

Czterokondygnacyjna kamienica z podpiwniczeniem i poddaszem użytkowym (mansardą) wykonana została w technologii tradycyjnej: ściany murowane z cegły, strop nad piwnicą ognioodporny, typu Kleina, pozostałe stropy i dach drewniane. Kamienica na planie prostokąta (długość fasady 18 m, głębokość 16,2 m), wnętrze dzielone podłużnie na trzy trakty. Grubość ścian zewnętrznych u podstawy budynku wynosi 78 cm i maleje z każdą kolejna kondygnacją (grubość na poddaszu wynosi 39 cm). Grubość wewnętrznych ścian nośnych wynosi 52 cm. Wysokość kondygnacji także jest zmienna: w piwnicy wysokość w świetle wynosi 2,8 m, na wysokim parterze (Hochparter) 3,7 m, na pierwszym piętrze 3,5 m, na drugim piętrze 3,4 m, na trzecim – 3 m, a na poddaszu od 2 m (od strony ulicy) do 2,5 m (od strony podwórza). Dach mansardowy z połacią o stromym spadku od ulicy (kryty arkuszami blachy cynkowej) oraz z niewielkim spadkiem nad główną częścią (krytą papą). W dachu od strony fasady cztery niewielkie świetliki.

Przez środek kondygnacji parteru przebiega podłużna sień prowadząca do klatki schodowej w trakcie tylnym. Schody (obecnie zdemontowane lub zawalone) dwubiegowe miały konstrukcję stalową, wspartą na spocznikach z ceglanych łuków odcinkowych. Stalowe elementy dekorowane były perforowanymi wzorami. W piwnicy, prócz niewielkich komór piwnicznych, od frontu znalazły się cztery „pokoje” – z własnymi oknami, w tym jednym powiększonym do rozmiaru otworu na zrzut węgla (obecnie wszystkie otwory zamurowane).

Elewacja tylna - stan na listopad 2017
Elewacja tylna – stan na listopad 2017

Na każdej kondygnacji zaprojektowano dwa mieszkania w układzie amfiladowym, będące swymi lustrzanymi odbiciami (opis mieszkań na podstawie oryginalnego projektu, wnętrze niedostępne). Na parterze mieszkanie z lewej strony dostępne jest z korytarza na wysokości traktu środkowego, gdzie znajduje się krótki bieg schodów umożliwiający pokonanie różnicy poziomów pomiędzy korytarzem-sienią a podłogą parteru. Mieszkanie po prawej stronie ma wejście ze spocznika klatki schodowej, w trakcie tylnym. Drzwi każdego z mieszkań na parterze prowadzą do obszernego holu wejściowego (Entreé) w głębi budynku, w którego narożnikach zaprojektowano klozety z drewnianymi ściankami. W trakcie środkowym znalazły się także gabinety. Od strony podwórza (trakt tylny) każde z mieszkań posiada pokój i kuchnię, od strony ulicy (trakt przedni) po dwa pokoje.

Na pierwszym i drugim piętrze układ mieszkań miał być nieco inny: drzwi wejściowe sąsiadują ze sobą, umieszczone we wspólnej drewnianej futrynie. Zaraz za nimi znajduje się hol wejściowy z wydzielonym cienkimi ścianami pokojem „dziewczęcym” (Mädchen). Klozet tym razem stanowi wydzielenie kuchni, układ pozostałych pomieszczeń (trzy pokoje i gabinet) taki sam jak na pierwszej kondygnacji. Kolejna modyfikacja występuje w projekcie na piętrach trzecim i czwartym, gdzie za drzwiami wejściowymi znajduje się wspólny wiatrołap, hol jest kuchenno-wejściowy (Kűchenentreé), a w miejsce jednego gabinetu w trakcie środkowym są dwa. Na parterze, pierwszym i drugim piętrze w pokojach od strony ulicy sufity dekorowane są sztukateriami o zróżnicowanych wzorach, które przez ogołocone ze stolarki otwory okienne można dojrzeć z ulicy.

DSC00495_mniejsz

Ośmioosiowa fasada frontowa (cztery osie w strefie środkowej, po dwie we flankujących ją ryzalitach pozornych) została zakomponowana symetrycznie. Na osi symetrii fasady ulokowano wejście zamknięte półkoliście, obramione portalem złożonym z pary prostokątnych w rzucie pilastrów (kanelowanych, z głowicami z dekoracją florystyczną – owocami, narożnymi wolutami i abakusem o wklęsłym boku), dźwigających proste belkowanie. Otwór wejściowy okala opaska o profilowanym przekroju, w zwieńczeniu łuku pozostał ślad po dekoracyjnym zworniku (agrafie). We wnęce znajduje się zlicowany z elewacją granitowy stopień z zagłębieniem na wycieraczkę. Drzwi wejściowe niezachowane, otwór zamurowany pustakami.

Elewacja frontowa pokryta gładkim tynkiem, z wydatnym boniowaniem pasowym w strefie parteru oraz rustyką na piętrach (ciosy w narożnikach ryzalitów pozornych wyróżnione tynkiem chropowatym). W strefie cokołu zwieńczonego prostym gzymsem znajdują się okna piwniczne zamknięte odcinkowo. Okna parteru prostokątne (z obu stron wejścia) oraz zamknięte łukiem pełnym (w dwóch skrajnych osiach, po obu stronach elewacji), zaopatrzone w profilowane opaski, parapety murowane z cegły wsparte na konsolach. Zachował się jeden z płaskorzeźbionych kluczy w dekoracji okien ryzalitów pozornych, w formie motywu antycznego (męska głowa w masce ze lwiej skóry). Pomiędzy oknami parteru a gzymsem międzykondygnacyjnym płaszczyzny tynku dekorowane są płytkimi niszami z profilowanymi krawędziami.

DSC00509_mniejsz

Na pierwszym piętrze wszystkie okna są prostokątne, ale o zróżnicowanych dekoracjach sztukatorskich. Okna ryzalitów pozornych zaopatrzone zostały w profilowane opaski, płaskorzeźbione klucze z przedstawieniem kwiatu oraz w naczółki trójkątne wsparte na konsolach z dekoracją roślinną (kwiaty i liść akantu). Cztery okna w środkowej strefie elewacji rozdzielone są pilastrami z płaskorzeźbionym ornamentem rollwerkowym w strefie cokołu, kanelowaniem, głowicami z narożnymi wolutami oraz z motywami roślinnymi. Nad głowicami znajdują się nasadniki (imposty) w kształcie trapezu z umieszczoną na nich aplikacją w formie ciosu o rozciągniętym kształcie, dopasowanym do rozszerzającego się impostu. Okna w płytkich niszach zamkniętych półkoliście (w kluczu ornament rollwerkowy) są wypełnione motywami alegorycznymi (para dziecięcych trytonów przytrzymujących puchar). Nad pierwszym piętrem umieszczono gzyms międzykondygnacyjny, gierowany na styku z impostami.

DSC00497_mniejsz

Na drugim piętrze otwory okienne również są prostokątne, w ryzalitach pozornych dekorowane profilowanymi opaskami i kluczem z płaskorzeźbioną rośliną (zachowane tylko w osiach od strony północnej) oraz z naczółkami prostokątnymi wspartymi na dekorowanych florystycznie konsolach. Ponad naczółkami znajdują się sztukaterie z motywami florystycznymi zgrupowane w spłaszczony trójkąt (zachowane tylko jako odcisk w tynku nad jednym z okien). Okna w środkowej strefie tej kondygnacji rozdzielają lizeny urozmaicone prostokątnymi niszami z profilowanymi krawędziami oraz niewielkim gzymsem profilowym i ciosem w górnej części. Lizeny łączą łuki odcinkowe wykonane ze stiukowych profili. Okna umieszczone są w płytkich niszach ozdobionych kluczem (zachowany jeden z czterech). W strefach nad oknami dekoracje w stylu Corneliusa Florisa (ornamenty okuciowo-zwijane, rogi obfitości, w centrum kompozycji pojedynczy cios). Pomiędzy drugim a trzecim piętrem znajduje się gzyms międzykondygnacyjny, w środkowej strefie gierowany (w projekcie nad gzymsem znajdowały się kule, umieszczone na impostach, będących kontynuacją dekoracji z kondygnacji poniżej).

DSC00499_mniejsz

Prostokątne okna trzeciego piętra są mniejsze od pozostałych, mają dekoracje zredukowane do profilowanych opasek i płaskorzeźbionego klucza. Gzyms koronujący (w skromnej postaci) składa się z dwóch rzędów wysuniętych cegieł, nad którymi przebiega rynna (w projekcie znajdował się wydatny drewniany gzyms wsparty na sztukatorskich konsolach; zakrywał umieszczoną z tyłu rynnę, w zagłębieniu między wierzchem gzymsu a stromą połacią dachu). W strefie dachu przypuszczalnie nigdy nie zrealizowano też projektowanych dwóch murowanych lukarn ze szczytami o wolutowych spływach (nad ryzalitami pozornymi) oraz trzech małych lukarn w kształcie okulusów (w strefie środkowej dachu).

DSC00501_mniejsz

Siedmioosiowa elewacja od strony podwórza, z trzyosiowym ryzalitem pozornym po środku, pozbawiona jest dekoracji. Płaszczyzny tynkowanych ścian urozmaicają jedynie prostokątne otwory okienne, łącznie z tymi na czwartym piętrze (poddaszu). Okna klatki schodowej mają większy rozmiar i są przesunięte o pół kondygnacji względem okien mieszkań. Niewielkie okna piwnicy zamknięte są odcinkowo, a w środku ryzalitu pozornego znajduje się prostokątny otwór z drzwiami na klatkę schodową (obecnie zamurowane). W niektórych otworach okiennych można dostrzec resztki drewnianej stolarki w układzie krzyża, podobnie od frontu.

Pozostałości portalu wejściowego
Pozostałości portalu wejściowego

Dom pod numerem 36, z bogato zdobioną fasadą utrzymaną w stylu manieryzmu północnoniemiecko-niderlandzkiego, jako jeden z nielicznych zachowanych w okolicy, stanowi pomnik wykwintnych gustów przedostatniej dekady XIX w., świadectwo bogatej kultury mieszczańskiej, a dzięki swojemu zniszczonemu wyglądowi uwiecznionemu w hollywoodzkim filmie także fragment historii światowego kina.

Post Scriptum

Kamienica przy Kurkowej 36 stanowi jaskrawy przykład tego, do czego mogą doprowadzić wieloletnie zaniedbania. Prawdopodobnie w roku 2004 została wysiedlona, co zapoczątkowało jej destrukcję, którą przyspieszył pożar z ok. 2006 r. Katastrofalny stan był następstwem braku opieki właściciela, czyli gminy. W roku 2008 kamienica została kupiona przez Verity Development (podobnie jak kilka innych kamienic). Inwestor planował jej remont wraz z budową nowego budynku pod numerem 38. Miał wielkie plany, jednak kłopoty finansowe je pokrzyżowały (do tej pory nieskończony został budynek przy ul. Drobnera, którego budowa spowodowała pękanie sąsiedniej kamienicy i jej wysiedlenie). Od jakiegoś czasu deweloper próbuje sprzedać te nieruchomości, również doprowadzając wpierw do wyburzeń istniejących budynków (np. przy ulicy Piwnej). Właściciel (obecnie jako Sunrise Development) posiada zezwolenie na rozbiórkę kamienicy przy Kurkowej 36. Nowy blok mieszkalny ma mieć fasadę będącą wierną repliką obecnej (jak zapewnia pełnomocnik inwestora). Mniej lub bardziej udana kopia nie zastąpi jednak zniszczonego zabytku, a wrocławianie po raz kolejny zostaną ograbieni z fragmentu cennego dziedzictwa kulturowego i historycznego swojego miasta, jeśli plan dewelopera się powiedzie. Wątpliwościami napawa też fakt rozpoczęcia budowy, biorąc pod uwagę problemy inwestora. Wystarczy kilka lat, by obecny lub następny właściciel dostał pozwolenie na wybudowanie zupełnie nowego budynku, który nie odtwarza bogatych zdobień Kurkowej 36. W chwili obecnej kamienicę uratować może tylko wpis do rejestru zabytków, przynajmniej elewacji frontowej.

Opis kamienicy (wykorzystany we wniosku do DWKZ) wykonał Jan Jerzmański, architekt IARP, członek Towarzystwa Benderowskiego. Zdjęcia: Jan Jerzmański i Aleksandra Zienkiewicz.

Hipermiasto

Towarzystwo Benderowskie