KomunikacjaWykluczenie transportowe się zwiększa. Trzeba działać

Wykluczeni transportowo są wykluczeni z praw człowieka. Karty Praw Podstawowych nie ma bez autobusu

Projekt „Wykluczenie transportowe się zwiększa. Trzeba działać” Projekt finansowany przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.

Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.”

 

Wykluczenie transportowe mieszkańców mniejszych miejscowości to jeden z najczęściej podnoszonych problemów podczas spotkań regionalnych Rzecznika Praw Obywatelskich w całej Polsce od 2015 r.

Nie ma praw człowieka bez transportu publicznego

Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek już w 2021 r. napisał w tej sprawie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wskazywał, że wykluczenie transportowe jest faktyczną przeszkodą w realizacji konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich, takich jak:

  • wolność poruszania się (art. 52 ust. 1 Konstytucji),
  • prawo do ochrony zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji),
  • prawo osób z niepełnosprawnościami do pomocy ze strony władz publicznych w komunikacji społecznej (art. 69 Konstytucji),
  • prawo do nauki (art. 70 ust. 1 Konstytucji),
  • a bez dostępnego transportu nie można korzystać z usług publicznych gwarantujących godny poziom życia (art. 30 Konstytucji).

Wykluczenie transportowe może zatem ograniczać korzystanie z praw chronionych Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej: wolności przemieszczania się (art. 45 KPP UE), prawa do ochrony zdrowia (art. 35 KPP UE), prawa osób z niepełnosprawnościami do integracji i niezależnego życia (art. 26 KPP UE), prawa do nauki (art. 14 KPP UE) oraz zasady ochrony godności człowieka (art. 1 KPP UE). Dostępny transport publiczny jest jednym z warunków realnego korzystania z tych praw.

Interwencja RPO na Lubelszczyźnie

RPO interweniował np. w przypadku mieszkańca wsi Jaślików,  który skarży się na ograniczoną dostępność transportu publicznego w kierunku Krasnegostawu. Mieszkaniec podnosił, iż transport publiczny prowadzony jest przez jednego przewoźnika. Wskazuje również, że przewoźnik ogranicza liczbę kursów w dni, w których nie odbywają się zajęcia szkolne, a w okresie wakacyjnym możliwość transportu możliwa jest jedynie dwa razy w tygodniu. Dodatkowo Wnioskodawca wskazał, że nie jest aktualizowany rozkład jazdy na przystankach, co wiele osób wprowadza w błąd, a o zmianach pasażerowie dowiadują się od kierowców.

– Powyższe powoduje, że mieszkańcy wsi, nieposiadający własnego samochodu, mają utrudnioną możliwość dostania się do Krasnegostawu, co uniemożliwia im dojazd do pracy, załatwienie spraw urzędowych, jak również ogranicza dostęp do służby zdrowia. Problem ten jest szczególnie dotkliwy dla osób starszych, schorowanych czy z niepełnosprawnościami, jak również dla osób bezrobotnych. Wnioskodawca podnosi, iż mieszkańcy, z uwagi na brak transportu rezygnują z pracy, rehabilitacji, czy innych obowiązków wymagających codziennych dojazdów do Krasnegostawu, bądź są uzależnieni od pomocy sąsiadów posiadających samochód – napisał Piotr Mierzejewski, Dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w biurze RPO.

Brakuje prawa do transportu publicznego

Niestety, prawo do transportu publicznego nie zostało ujęte jako prawo człowieka ani na poziomie konstytucji, ani umowy międzynarodowej czy ustawy.

Wiącek wskazywał na konieczność innego podejścia do problemu, nie ograniczającego się wyłączenie do kwestii zapewnienia finansowania przewozów, ale ujmującego problem z perspektywy praw obywatela. – Chodzi o możliwość legislacyjnego określenia minimum realizacji norm programowych określającej obowiązki władzy publicznej w zakresie transportu publicznego. Wydaje się, że rozsądnym minimum w tym zakresie jest wprowadzenie prawa obywatela do transportu publicznego zapewniającego połączenie do siedziby władz danej gminy – wskazywał RPO.

Przystanek w Powidzku, gmina Żmigród

Całkowity brak transportu w określonej miejscowości oznacza bowiem rezygnację z wykonywania przez organizatora swej ustawowej funkcji. A tego nie można zaakceptować w świetle celów ustawy o publicznym transporcie zbiorowym i konstytucyjnej aksjologii.

Również Sylwia Gregorczyk-Abram wybrana na Rzecznika przez Sejm w 2026 r. zgodziła się, że konieczne jest określenie „minimum transportu publicznego” dla każdego obywatela. Jest to kluczowe zwłaszcza dla seniorów na wsiach, którzy mierzą się z brakiem dostępu do lekarzy specjalistów. Brak dostępu do transportu publicznego w małych miejscowościach powinien być według prawniczki traktowany jako bariera w dostępie do edukacji, pracy i usług publicznych.

Prawo do transportu na poziomie europejskim

Na poziomie europejskim od dawna zauważono problem. W 2015 r. na zlecenie Parlamentu Europejskiego Manuela Samek Lodovici i Nicoletta Torchio stworzyli studium „Włączenie społeczne a transport publiczny w UE”.

– Transport publiczny odgrywa kluczową rolę w potęgowaniu lub zmniejszaniu wykluczenia społecznego słabszych i defaworyzowanych grup, ma bowiem wpływ na ich dostęp do podstawowych usług, a także do zatrudnienia i relacji społecznych; grupy defaworyzowane mogą również w nieproporcjonalnie dużym stopniu odczuwa negatywny wpływ systemu transportu na środowisko, bezpieczeństwo i zdrowie
publiczne – wskazywali.

Grupa 30 organizacji pozarządowych w 2025 r. zwróciła się do Parlamentu Europejskiego z petycją o sporządzenie projektu i uchwalenie rezolucji w sprawie prawa do transportu publicznego. Celem aktywistów było bezpośrednie ujęcie tego prawa w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

Przystanek w Rynie (zdjęcie z wizyty studyjnej na Warmii i Mazurach projektu “Na Straży Europejskiego Zielonego Ładu w Transporcie”)

Działacze przypominali  że Europejski Zielony Ład przewiduje istotną rolę transportu publicznego, jednakże przyjęte w Polsce i Europie przepisy nadal nie gwarantują priorytetu w zakresie odpowiedniego finansowania i przyjaznego ustawodawstwa.

– Zdecydowaliśmy się wykorzystać to demokratyczne narzędzie, jakim jest petycja do Parlamentu Europejskiego, bo uważamy, że Unia Europejska to wspólnota wartości. A transport publiczny wzmacnia takie wartości jak ochrona środowiska, równość wszystkich obywateli wobec prawa, czy prawo do edukacji każdego obywatela – podkreślał Jeremi Jarosz z Towarzystwa Benderowskiego, które liderowało grupie.

Parlament Europejski: podstawowe prawo do transportu

Jak na razie konkretnym efektem petycji była dyskusja na plenum europarlamentu i przyjęcie stanowiska.

– Równy dostęp i przystępne cenowo podróżowanie w transporcie publicznym to podstawowe prawo, które Unia Europejska uznaje i wspiera. Każdemu obywatelowi należy zapewnić możliwość dotarcia do pracy, edukacji, opieki zdrowotnej i innych podstawowych usług, niezależnie od miejsca zamieszkania, sprawności fizycznej czy dochodów – wskazywał europoseł Pál Szekeres.

Jak dodawał, na Węgrzech miesięczny bilet wojewódzki dla osób dorosłych kosztuje 9450 forintów, czyli zaledwie 24 euro, a dla uczniów tylko 5 euro. Bilet miesięczny obowiązujący w całym kraju kosztuje jedynie około dwukrotność tej kwoty. Jest to rozwiązanie wyjątkowo tanie nie tylko w skali krajowej, ale także europejskiej, a nawet międzynarodowej, jeśli chodzi o transport regionalny.

– Transport publiczny nie jest tylko kwestią mobilności. Jest narzędziem równości, spójności i sprawiedliwości społecznej – podkreślała europosłanka Rosa Serrano Sierra. – W Hiszpanii autobusy odpowiadają za 60 proc. podróży w transporcie zbiorowym. Łączą miasta i wsie, a także gwarantują wszystkim ludziom prawo do przemieszczania się niezależnie od miejsca zamieszkania. Mamy model, który działa: dostępny cenowo, wysokiej jakości, stabilny pod względem cen i oparty na bardzo dobrym współdziałaniu sektora publicznego i prywatnego. Europa powinna traktować ten model jako przykład.

Rosa Serrano Sierra / Alexis Haulot / © European Union 2026 – Source : EP

– Transport publiczny to znacznie więcej niż zwykła usługa. Jest filarem spójności społecznej, rozwoju gospodarczego i ekologicznej transformacji Europy. Zapewnienie dostępnego, niezawodnego i wysokiej jakości systemu transportowego nie jest luksusem, lecz podstawowym prawem wszystkich obywateli niezależnie od miejsca zamieszkania i dochodów – mówił europoseł Matteo Ricci.

Przykłady konkretnych regulacji prawa do transportu na poziomie ustawowym są znane z Niemiec. Dla przykładu ustawa z Turyngii zakłada, że transport publiczny powinien działać jako jeden zintegrowany system – kolej, autobusy regionalne i komunikacja miejska muszą być ze sobą dobrze połączone. Kolej ma stanowić podstawę przewozów, a rozkłady powinny być regularne i łatwe do zapamiętania. Celem jest zapewnienie mieszkańcom wszystkich części regionu możliwości dotarcia do szkoły, pracy, lekarza i innych ważnych miejsc na co dzień, za pomocą dostępnego i przystępnego cenowo transportu publicznego.

Hipermiasto

Towarzystwo Benderowskie

Dodaj komentarz

Skip to content