Paulina Matysiak: W transporcie publicznym potrzebujemy słuchania ludzi i większej liczby kursów
Projekt „Wykluczenie transportowe się zwiększa. Trzeba działać” Projekt finansowany przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.
Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.”


Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury wspólne z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej posłanka Paulina Matysiak wystosowała apel o zorganizowanie wysłuchania publicznego dotyczącego projektu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.
Przekonywała, że określany przez wiceministra infrastruktury Stanisława Bukowca jako największa kompleksowa reforma transportu publicznego od lat powinien zostać poddany szerokiej debacie z udziałem wszystkich zainteresowanych stron.
Matysiak: Konieczne wysłuchanie publiczne
– Zachęcam państwa posłów do poparcia wniosku o zorganizowanie wysłuchania publicznego. Mamy do czynienia z ustawą, która – według słów pana ministra Bukowca – jest największą kompleksową reformą publicznego transportu zbiorowego od lat. Myślę, że należy dać przestrzeń przewoźnikom, organizatorom, ekspertom, ale także podróżnym, by mogli zabrać głos w tej debacie – mówiła Paulina Matysiak.
Jak wskazała posłanka, wysłuchanie publiczne jest jednym z niewielu narzędzi umożliwiających obywatelom bezpośrednie przedstawienie swoich opinii przed sejmową komisją jeszcze przed szczegółowym procedowaniem projektu. – Wysłuchanie publiczne jest jednym z niewielu instrumentów, które pozwalają obywatelom zabrać głos przed sejmową komisją, zanim projekt zostanie szczegółowo rozpatrzony – podkreślała.
Matysiak zwróciła również uwagę, że podczas posiedzenia czas wypowiedzi uczestników został ograniczony do trzech minut, podczas gdy wysłuchanie publiczne umożliwiłoby udział znacznie większej liczby zainteresowanych podmiotów.
– Na wysłuchaniu publicznym oczywiście też mamy ograniczony czas wypowiedzi, natomiast liczba podmiotów, które mogłyby się na nie zgłosić, jest o wiele większa – mówiła.
Jako przykład przywołała wysłuchanie publiczne dotyczące projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, które odbyło się dzień wcześniej.

– Wczoraj odbyło się wysłuchanie publiczne, na które zgodziliśmy się wspólnie – zarówno koalicja rządząca, jak i opozycja – dotyczące innego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. To była dobra dyskusja. Każda zainteresowana osoba mogła zgłosić się na to wysłuchanie. Nie widzę powodu, dla którego nie miałoby tak być również w przypadku projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw – argumentowała.
Zdaniem posłanki projekt zawiera zmiany, które w istotny sposób przebudują obecny system organizacji transportu publicznego, dlatego wymagają szerokiej debaty z udziałem różnych grup i interesariuszy.
– Ta duża zmiana, która tak naprawdę wywraca system, który mamy zbudowany trochę do góry nogami, zawiera oczywiście również dobre rozwiązania, ale wymaga rzeczowej dyskusji różnych środowisk. Mam nadzieję, że komisja i posłowie zgodzą się na to wysłuchanie publiczne – mówiła Paulina Matysiak.
Do propozycji Matysiak odniósł się przewodniczący komisji Mirosław Suchoń, który zaznaczył, że ograniczenie czasu wypowiedzi wynika ze standardowych zasad prowadzenia posiedzeń komisji sejmowych.
– Niczego nikt tutaj nie ogranicza. To jest standardowa procedura w czasie procedowania różnego rodzaju ustaw i przedłożeń w komisjach. Jest to czas wyznaczony, który umożliwi zabranie wszystkim głosu w zakresie, w jakim jest to niezbędne – odpowiedział.
Wniosek o wysłuchanie publiczne nie zyskał poparcia komisji. Minister Stanisław Bukowiec podkreślił, że projekt ustawy nie powstawał w pośpiechu, lecz przeszedł wyjątkowo szeroki, trwający dwa lata proces konsultacji społecznych.
Posłanka Matysia: Cztery kursy dziennie to za mało
Paulina Matysiak wyraziła postulat, formułowany również m.in. przez Towarzystwo Benderowskie i Stowarzyszenie Wykluczenie Transportowe, dotyczący zwiększenia minimalnych standardów przewozów, czyli czterech par połączeń w dni robocze oraz dwóch par w weekendy.



