Raport o wykluczeniu transportowym. Gdzie potrzeba interwencji?
Towarzystwo Benderowskie dokonało badania i analizy przypadków większego wykluczenia transportowego.
– Przy analizie przypadków kierowaliśmy się koniecznością realizacji praw zapisanych w Karcie Praw Podstawowych. Przeanalizowaliśmy dane statystyczne, w tym wyniki Narodowego Spisu Powszechnego, rozkłady jazdy, doniesienia medialne, obecność osób starszych i cele podróży dla osób z niepełnosprawnościami czy dzieci i młodzieży – podkreśla Jeremi Jarosz z Towarzystwa Benderowskiego. Analiza była również uzupełniana o nowe przypadki i dowody.
Możliwość codziennych dojazdów do placówek edukacyjnych stanowi warunek rzeczywistej realizacji prawa do nauki (art. 14 Karty Praw Podstawowych UE), zwłaszcza dla młodzieży z terenów wiejskich.

Dla wielu mieszkańców mniejszych miejscowości regularne połączenia autobusowe są jedyną możliwością dotarcia na badania, zabiegi czy wizyty kontrolne, co bezpośrednio wiąże się z realizacją prawa do ochrony zdrowia (art. 35 Karty Praw Podstawowych UE).
Dostępność transportowa ma także fundamentalne znaczenie dla korzystania z prawa do pracy (art. 15 Karty Praw Podstawowych UE).
Wreszcie, obecność transportu publicznego niezależnie od miejsca zamieszkania jest również praktyczną realizacją zasady równości i niedyskryminacji (art. 20 i 21 Karty Praw Podstawowych UE).
Brak kursów ogranicza też prawa osób z niepełnosprawnościami, o których mowa w art. 26 Karty Praw Podstawowych.
Białystok – Wysokie Mazowieckie. Powiat bez dojazdu
Z dniem 1 października 2025 r. spółka PKS Nova zlikwidowała część połączeń autobusowych na terenie powiatów wysokomazowieckiego i zambrowskiego. Pokazuje to, że niezbędne jest finansowanie ze źródeł publicznych, w tym środków wojewódzkich lub powiatowych.
Aktualnie dostępne jest jedynie jedno połączenie między Białymstokiem a Wysoką Mazowiecką. Dwa dodatkowe dostępne są w dni nauki szkolnej, a zatem w aktualnym stanie rzeczy dopiero od września. W dni wolne nie ma żadnego połączenia między miastami.

Wysokie Mazowieckie nie posiada również dostępu do sieci kolejowej, a do stacji w Szepietowie istnieje również jedno połączenie. Stan taki trudno nie uznać za realne wykluczenie transportowe mieszkańców.
Linia Kolno-Gietki i Kolno-Lachowo. Lokalny problem
Białostocka spółka PKS Nova od 1 stycznia 2026 r. wycofała 96 kursów autobusowych z całego regionu. W mediach lokalnych wskazano m.in. konkretne relacje, jak Kolno – Gietki (kurs 6:30 czy 15:40).
Kolno jest ośrodkiem miejskim, a także siedzibą gminy i powiatu. Dla mieszkańców okolicznych wsi i mniejszych miejscowości jest najbliższym lokalnym centrum, w którym znajdują się szkoły ponadpodstawowe, placówki administracji publicznej, punkty usługowe oraz placówki ochrony zdrowia, w tym Szpital Ogólny w Kolnie. Kolno stanowi także autobusową bramę do Łomży.
Jest to istotne o tyle, że cały powiat kolneński starzeje się: od 2011 r. do 2021 r. odsetek osób powyżej 65 roku życia wzrósł z 13,8% do 16,4%.
Gostynin-Warszawa. Słaby dojazd do stolicy
Od 1 stycznia 2026 r. mieszkańcy Gąbina oraz okolicznych miejscowości stracili bezpośrednie połączenie autobusowe z Warszawą. Autobus kursujący na trasie Gostynin – Gąbin – Sochaczew – Warszawa był przez wiele lat jedynym połączeniem bez przesiadek, z którego mogli korzystać mieszkańcy Gąbina, Sannik i sąsiednich gmin. Po wycofaniu bezpośrednich kursów przejazd z Gąbina do Warszawy przestaje być nieskomplikowaną podróżą trwającą niecałe dwie godziny.
Na problemy praktyczne zwracali uwagę mieszkańcy na profilu Miasto Gostynin. Przykładowe wypowiedzi wskazywały, że “połączenie Gostynin-Warszawa obsługuje więcej miejscowości. Przywrócenie połączeń międzymiastowych zapobiega wykluczeniom komunikacyjnym, zaś rozsądne godziny przyjazdów i odjazdów mają wpływ na wybór: czy podróżować transportem publicznym, własnym autem, jeśli się je posiada, czy też szukać pomocy wśród bliskich czy sąsiadów. Warto zwrócić uwagę na potrzeby nieuprzywilejowanych mieszkańców i ich potrzeby komunikacyjne.”, “Połączenie Gostynin-Warszawa jest potrzebne tak jak do tej pory. Jeżdżę od lat.”
W tym przypadku jednakże rozwiązaniem nie jest rozbudowa autobusów, lecz oferty kolejowej.
Alernatywą dla utraconego połączenia są połączenia Kolei Mazowieckich. Aktualnie dostępne są cztery połączenia kolejowe w dni robocze oraz trzy w dni wolne. Jak m.in. wskazywał jeden z internautów, “brak połączenia [kolejowego] w godz. 10-12, kiedy właśnie ludzie mogą wybierać się do lekarza i w dalszą podróż.”
Muszyna-Jastrzębik. W górach bez weekendu
Prywatny przewoźnik realizujący przewozy autobusowe na terenie gminy Muszyna poinformował o zawieszeniu od początku 2026 roku części kursów, w tym połączenia na trasie Jastrzębik-Krynica.
W odpowiedzi na ograniczenie oferty uruchomione zostały przez spółkę Zapopradzie linie nr 3 i nr 5, zapewniające połączenie Jastrzębika z Krynicą. Nowe kursy częściowo uzupełniają brakujące połączenia, jednak mieszkańcy zwracają uwagę na ograniczenia w obecnym rozkładzie jazdy.
Jednym z problemów jest godzina ostatniego kursu w kierunku Jastrzębika: autobus odjeżdża z Krynicy o godz. 15:54. Dodatkowo linie funkcjonują wyłącznie od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem sobót, niedziel i dni świątecznych, co ogranicza ich wykorzystanie przez mieszkańców i osoby dojeżdżające.

Co istotne, w gminie Muszyna kobiety stanowią większość populacji (ok. 51,2%). Karta Praw Podstawowych w art. 23 przewiduje jako jedną z naczelnych zasad równość kobiet i mężczyzn. Jak wskazuje Fundacja Rodzic w Mieście, „aż 33,8% gospodarstwa domowych nie posiada żadnego samochodu, a 66,2% gospodarstw w Polsce posiada jedno auto. Co to oznacza? Gdy rodzina posiada jeden samochód, zazwyczaj do pracy jedzie nim mężczyzna.” Oznacza to, że transport publiczny jest istotny dla zapewnienia dojazdu kobietom.
Lgota Wielka – Radomsko. Koniec umowy
Od 1 stycznia 2026 roku linia autobusowa nr 25 MPK Radomsko została wycofana z rozkładu jazdy. Decyzja jest związana z rezygnacją gmin Lgota Wielka oraz Ładzice z dalszego zawierania umów na realizację przewozów autobusowych na swoim terenie.
Jak poinformowało MPK Radomsko, autobusy linii nr 25 przestaną obsługiwać dotychczasowe trasy obejmujące miejscowości: Kolonia Krępa, Krępa, Wola Blakowa, Lgota Wielka, Kolonia Lgota Wielka i Krzywanice w gminie Lgota Wielka oraz Józefów, Stobiecko Szlacheckie i Wierzbica w gminie Ładzice.
W efekcie kursy linii nr 25 nie zostały uwzględnione w nowym rozkładzie komunikacji miejskiej, który zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku. Zmiana obejmie zarówno mieszkańców Radomska, jak i miejscowości położonych na terenie obu sąsiednich gmin.
Towarzystwo Benderowskie zapytao gminę Lgota Wielka o szczegóły, m.in. o to, jakie były powody zerwania umowy z MPK Radomsko/gminą Radomsko na wykonywanie przewozów autobusowych na terenie gminy od 1 stycznia 2026 r. – Umowa zawarta była na czas określony do dnia 31 grudnia 2025 r. – upłynął termin jejobowiązywania – odpowiedziała sekretarz gminy Agnieszka Starostecka.
Czy możliwy jest powrót do tej umowy? – Tak, jeśli MPK Radomsko przedstawi korzystną dla gminy ofertę – odpisała A. Starostecka. Jakie plany w zakresie transportu publicznego w kierunku Radomska ma gmina? – Na terenie gminy funkcjonują regularne przewozy świadczone przez PKS Radomsko, PKS Bełchatów oraz prywatnych przewoźników w kierunku Radomska. Gmina planuje utrzymać linie Krzywanice – Radomsko przez miejscowości Lgota Wielka, Wola Blakowa, Krępa – stwierdzono.
Otrzymaliśmy również, że gmina analizowała zakresu wykluczenia transportowego na jej obszarze, nie konsultowała społecznie zerwania umowy, a także nie są planowane są konsultacje społeczne w zakresie przyszłości transportu publicznego w gminie.
Zawada – Hrebenne. Linia bez pociągów
Połączenia były niezbędne dla zapewnienia sprawnego dojazdu do Zamościa jako ośrodka subregionalnego. W mieście funkcjonuje m.in. Akademia Zamojska.

Równie istotny jest dostęp do specjalistycznych świadczeń zdrowotnych. W Zamościu działa Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. Sprawa dotyczy miejsc, które mają większy odsetek osób w wieku powyżej 65 roku życia niż średnia krajowa (18,6%), jak powiat tomaszowski (20%) czy zamojski (19,3%), zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 r.
Opole – Niemodlin. Jak mieszkać pod miastem?
Po cięciach rozkładowych wśród przewoźników z Opola do Niemodlina autobusy w dni robocze kursują o godz. 16.15. 18:25 i 22:10. Mieszkańcy zwracają uwagę na niedopasowanie tych godzin. „Kończę pracę o 19 i muszę czekać na mrozie do godz. 22 na ostatni autobus z Opola do Nysy przez Niemodlin. Może któraś z bagatelizujących sytuację osób chciałaby mi potowarzyszyć”- pytała mieszkanka na łamach prasy.
W weekend z Opola do Niemodlina jedzie tylko jeden autobus o godz. 15:15, a z powrotem – żaden. W praktyce uniemożliwia to mieszkańcom korzystanie z oferty kulturalnej, edukacyjnej i społecznej miasta wojewódzkiego.
Mogilany: koniec integracji pod Krakowem
Gmina w sąsiedztwie Krakowa rozważa ograniczenie autobusowej komunikacji aglomeracyjnej. Tym razem problemem są rosnące koszty, które, zdaniem władz Mogilan, przekraczają możliwości finansowe samorządu. Mieszkańcy mogą stracić trzy linie zapewniające bezpośredni dojazd do południowej części Krakowa.
Gmina poinformowała, że analizuje możliwość likwidacji połączeń do Borku Fałęckiego: linii 265 z Konar, 275 z Włosani oraz 285 z Ochojna. Samorząd argumentuje, że kursy nie cieszą się wystarczającym zainteresowaniem pasażerów, a ich utrzymanie generuje zbyt wysokie wydatki.
Rezygnacja z tych linii nie oznaczałaby całkowitego odcięcia mieszkańców od bezpośredniego transportu do Krakowa – nadal funkcjonowałyby trzy inne połączenia. Władze Mogilan rozważają jednak zastąpienie części kursów własną komunikacją wewnątrzgminną, która miałaby lepiej odpowiadać na lokalne potrzeby mieszkańców.
Oceniamy, że to wcale nie byłaby dobre rozwiązanie. Istnienie zintegrowanego transportu jest wielką korzyścią dla mieszkańców.
Opole – Kluczbork. Kolej wymaga rewolucji
Od 13 lipca z rozkładów jazdy znikną wieloletnie komercyjne połączenia autobusowe na trasie Opole – Kluczbork – Opole. Przewoźnik LUZ poinformował, że przyczyną likwidacji linii jest jej trwała nierentowność.
Jak podkreśla spółka, przez wiele lat kursy były realizowane na zasadach komercyjnych – bez żadnego wsparcia ze środków publicznych. Po przeprowadzeniu analizy ekonomicznej przewoźnik uznał jednak, że dalsze utrzymywanie połączeń stało się nieuzasadnione finansowo. W efekcie mieszkańcy tracą jedną z bezpośrednich możliwości podróży między Opolem a Kluczborkiem.
Rozwiązaniem jednak nie jest autobus, ale kolej, Aktualna oferta kolei regionalnej na trasie z Kluczborka do Opola to sześć par połączeń. Zdecydowanie nie odpowiada to randze linii kolejowej w regionie Opolszczyzny.
Szczególną szansą, którą należy wykorzystać, jest trwająca modernizacja trasy kolejowej między Opolem a Kluczborkiem (linie nr 293 i 301). Inwestycja obejmuje wymianę torów, przebudowę peronów, mostów i wiaduktów oraz budowę nowej mijanki. Po zakończeniu prac czas podróży pociągiem z Opola do Kluczborka skróci się do zaledwie 46 minut, co jeszcze zwiększy atrakcyjność podróży i wymagać będzie rozbudowy oferty przez organizatora przewozów.
Bystrzyca Kłodzka – Międzygórze. Turyści i niepełnosprawność
Mieszkańcy Dolnego Śląska poprosili nas o zajęcie się tą sprawą. Ostatni kurs transportu publicznego z Bystrzycy Kłodzkiej w dni robocze odjeżdża o godz. 16.12, z Międzygórza o 16.41. Utrudnia to codzienny dojazd zarówno do siedziby gminy, jak i do Kłodzka czy Wrocławia jako ośrodków wyższego rzędu.

Na problem zwracaliśmy uwagę we wniosku w 2025 r. Wtedy urząd gmin Bystrzyca Kłodzka zwrócił uwagę na to, że “w ramach podejmowanych analiz potrzeb transportowych zostanie ono ujęte na etapie planowania funkcjonowania publicznego transportu zbiorowego na 2026 roku”.
Turystyka to wcale nie kluczowy powód domagania się zmian. Powiat kłodzki charakteryzuje się szczególnie dużym odsetkiem osób z niepełnosprawnościami (17% względem średniej krajowej 14,3%, według Narodowego Spisu Powszechnego 2021).
Przypadki bez koniecznej interwencji
Przeanalizowaliśmy również liczne przypadki, zgłoszone przez obywateli i znalezione przez działaczy, które wymagają dalszych badań, analiz, albo na razie nie wymagają interwencji.
Opole-Prudnik
To przypadek do dalszego badania. Jak alarmowała prasa, w tygodniu, na linii Opole – Prudnik z piętnastu kursów zostało sześć w soboty z czterech pozostały dwa, a w niedziele z trzech połączeń zostało jeden.
Ostatni odjeżdża o godz. 19 „Kilka razy w miesiącu jeździłem autobusem Opole-Prudnik po 18, 19 lub 21. Zazwyczaj w tych pierwszych było trochę ludzi. Teraz do Prudnika dojechać to już będzie jakiś absurd. Pociągów niewiele, autobusów coraz mniej” – pisze pan Krzysztof.
W tym przypadku wydaje się, że oferta w dni robocze jest lepsza niż opisywano. Przyjrzymy się jednak słabej ofercie w dni wolne, w tym możliwościom zmiany sytuacji przez Powiatowo-Gminny Związek Transportu „Pogranicze”.
Dolny Śląsk. Kolej zastępuje autobusy
Linia autobusowa 532 z Wrocławia do Świdnicy będzie kursować tylko do końca czerwca. Operator połączenia Polbus-PKS od kilku miesięcy próbował modyfikować ofertę, jednak połączenie nie cieszyło się zbyt dużą popularnością, stąd decyzja o zakończeniu kursów na tej trasie.

W tym przypadku istnieje zadowalająca oferta Kolei Dolnośląskich. Warto jednak w przyszłości budować system kolejowo-autobusowy, który obsługiwałby dowozy do pociągów.
W południowej części regionu PKS Tour Jelenia Góra w październiku ograniczyło kursy na linii 109 z Jeleniej Góry do Piechowic i Szklarskiej Poręby. Szklarska Poręba i Piechowice są jednak obsługiwane nadal przez Koleje Dolnośląskie oraz inne kursy Karkonoskiej Komunikacji Powiatowej.

Opole – Namysłów
Z prośbą o wyjaśnienie przyczyn likwidacji dwóch wieczornych kursów o godzinach 21:00 i 22:20 na linii Opole – Namysłów, przez Pokój do PKS Opole zwróciła się Barbara Zając, wójt gminy Pokój: – Kursy te były istotne dla wielu pasażerów, w szczególności dla osób wracających z pracy, szkoły lub zajęć w godzinach wieczornych. Ich brak znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie, oraz ogranicza możliwość korzystania z transportu publicznego – pisze wójt. Pyta też, czy przewoźnik „rozważa przywrócenie zlikwidowanych połączeń lub wprowadzenie alternatywnego rozwiązania”.

