Komunikacja

Transport wpływa na klimat. Bez dostępnych autobusów i kolei nie będzie sprawiedliwej transformacji

Emisje z polskiego sektora transportu od lat wyraźnie rosną. W ostatnich dekadach wzrosły one ponad trzykrotnie – z około 20 mln ton dwutlenku węgla w 1990 roku do niemal 68 mln ton obecnie. Transport drogowy odpowiada za ponad 93 proc. wszystkich emisji pochodzących z transportu w Polsce.

To samo dotyczy szczebla całej Unii Europejskiej.Według Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) transport jest obecnie największym źródłem emisji gazów cieplarnianych w UE. W 2023 r. odpowiadał za około 31 proc. wszystkich emisji gazów cieplarnianych Unii Europejskiej. Do tego, według szacunków za 2024 r. wzrosły nawet o około 0,7 proc. względem poprzedniego roku.

Na szczeblu europejskim podjęto szereg inicjatyw, by zmienić ten stan rzeczy. Ważnym elementem polityki UE będzie Społeczny Fundusz Klimatyczny (Social Climate Fund), który ma pomagać gospodarstwom domowym najbardziej narażonym na skutki transformacji, w tym wzrost kosztów transportu wynikający z nowych regulacji klimatycznych. Jego priorytetem ma być czysty transport.

Sprawiedliwa transformacja: bilet na cały transport

Coraz częściej mówi się o potrzebie sprawiedliwej transformacji energetycznej i łączenia kwestii klimatycznej z potrzebami różnych grup społecznych.

Komisja Europejska w zaleceniu z maja 2025 r. dotyczącym ubóstwa transportowego wskazuje, że dostęp do transportu jest warunkiem korzystania z podstawowych usług, takich jak praca, edukacja czy ochrona zdrowia. Dokument odwołuje się do zasady 20 Europejskiego filaru praw socjalnych, zgodnie z którą każdy powinien mieć dostęp do podstawowych usług, w tym transportu.

W kampanii wyborczej o potrzebie wprowadzenia jednego biletu przed wyborami w 2023 r. Szymon Hołownia, przewodniczący partii Polska 2050, a obecnie marszałek Sejmu. Miał w założeniu kosztować 150 zł.

Wzorem są Niemcy: Bilet Niemiecki (Deutschlandticket) na wszystkie regionalne autobusy, tramwaje, metro i kolej po raz pierwszy wprowadzono w 2022 r., kiedy to kosztował 9 euro. Obecnie jego cena to 63 euro.

Niemiecki związek transportowy ZVON

Wprowadzenie wspólnego biletu na transport regionalny za 50 zł miesięcznie było też postulatem kontrowersyjnej organizacji Ostatniej Pokolenie. Wątpliwości wzbudzały jednak raczej metody, a nie cele.

Polski Bilet Powszechny im. Juliana Eberhardta

Projekt ustawy, napisany przez organizację, a złożony przez Lewicę, wprowadza Polski Bilet Powszechny im. Juliana Eberhardta – ogólnokrajowy bilet miesięczny, który miałby umożliwić korzystanie z publicznego transportu zbiorowego w całej Polsce za stałą opłatą 50 zł za 30 dni.

Bilet byłby ważny we wszystkich środkach transportu publicznego objętych usługami użyteczności publicznej, m.in. autobusach, pociągach regionalnych i komunikacji organizowanej przez samorządy, niezależnie od liczby przejazdów, przesiadek czy zmiany przewoźnika. Nie obejmowałby jednak przewozów międzywojewódzkich (PKP Intercity) i międzynarodowych.

Założeniem rozwiązania jest stworzenie jednego, prostego systemu taryfowego, który ułatwiłby mieszkańcom przemieszczanie się między gminami, powiatami i województwami. Pasażer nie musiałby kupować osobnych biletów u różnych operatorów ani sprawdzać wielu taryf – jeden bilet dawałby możliwość korzystania z całej sieci publicznego transportu zbiorowego.

Projekt przewidywał również mechanizm rekompensat dla przewoźników, tak aby udział w systemie nie powodował strat finansowych i mógł wspierać rozwój transportu publicznego.

– To że musimy walczyć z kryzysem klimatycznym było i jest dla nas oczywiste. Nasz projekt ma ułatwić życie Polkom i Polakom, którzy nie będą musieli kupować osobnego biletu na różne koleje regionalne, czy też na Pendolino. Podobne rozwiązanie wprowadzili w Niemczech na okres wakacji, co oznacza, że jest to do zrobienia – mówiła przewodnicząca klubu Lewica Anna-Maria Żukowska.

Lex Ostatnie Pokolenie

Ustawa zakładała też skokowe zwiększenie inwestycji w kolej i komunikację zbiorową poprzez przekazanie części środków z opłaty paliwowej na te cele.

Sejm ewidnetnie nie spieszy się z pracami nad projektem. Projekt został wniesiony w październiku 2025 r., ale nadal nie otrzymał numeru druku.

Auta wpływają na klimat w inny sposób

Okazuje się, że samochody nie tylko emitują spaliny: przyczyniają się także do wzrostu temperatur w miastach poprzez ciepło wydzielane przez silniki, układy wydechowe i hamulce. Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze opracowali nową metodę pozwalającą dokładniej mierzyć ten efekt i uwzględniać go w globalnych modelach klimatycznych.

Analiza, opublikowana w czasopiśmie „Journal of Advances in Modeling Earth Systems”, została przeprowadzona na podstawie  danych dotyczących ruchu drogowego z Manchesteru w Wielkiej Brytanii oraz Tuluzy we Francji.

– Dotychczas badania miejskiego ciepła koncentrowały się głównie na budynkach, materiałach i powierzchniach terenu. Bezpośrednie ciepło wytwarzane przez pojazdy, przez silniki, układy wydechowe i hamowanie – było znacznie rzadziej uwzględniane w dużych modelach klimatycznych – mówi dr Zhonghua Zheng z Uniwersytetu w Manchesterze, główny autor badania.

Ulica Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu

W przypadku Manchesteru naukowcy wykazali, że ciepło generowane przez transport zwiększało symulowaną temperaturę powietrza średnio o około 0,16°C latem i 0,35°C zimą. Choć wartości te wydają się niewielkie, mogą mieć znaczenie podczas fal upałów, gdy nawet niewielki wzrost temperatury wpływa na poziom zagrożenia dla zdrowia mieszkańców

Podczas fali upałów w Wielkiej Brytanii w lipcu 2022 r. model wskazał, że ciepło pochodzące z ruchu drogowego przyczyniało się do wzrostu wskaźników obciążenia cieplnego organizmu, wydłużając czas, w którym temperatura odczuwalna przekraczała niebezpieczne poziomy.

Badanie pokazało także, że wpływ transportu nie ogranicza się wyłącznie do przestrzeni ulicznej. Ciepło emitowane przez pojazdy może przenikać do budynków, zwiększając latem zapotrzebowanie na klimatyzację.

– Planując adaptację miast do zmian klimatu, strategie ich chłodzenia oraz transformację w kierunku neutralności klimatycznej, musimy uwzględniać także systemy transportowe – podkreśla Yuan Sun,  doktorant Uniwersytetu w Manchesterze.

Hipermiasto

Towarzystwo Benderowskie

Dodaj komentarz

Skip to content