KomunikacjaWykluczenie transportowe się zwiększa. Trzeba działać

Transport dla każdego. Wysłuchać potrzeby uczniów, seniorów i osób z niepełnosprawnością

Transport publiczny jest ważny dla każdego, ale są grupy, dla których dostępność dojazdu bez posiadania własnego samochodu jest szczególnie istotna.

Nie ma prawa do nauki bez transportu

Jedną z grup, która jest dotknięta wykluczeniem transportowym, są rzecz jasna uczniowie. Młodzież nie korzysta bowiem z własnych samochodów, a dostępność transportu zbiorowego wpływa mocno na prawo do nauki, o którym mowa w art. 15 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

UNICEF we wrześniu 2024 roku wykonał badanie, w którym wzięli udział uczniowie publicznych szkół podstawowych i ponadpodstawowych z terenu całej Polski, w wieku od 12 do 19 lat.

Wyniki badania pokazują, że wykluczenie transportowe dotyczy znaczącej części młodych ludzi. Co szósta osoba w wieku 12–19 lat jest nim zagrożona, a 30 proc. badanych uważa, że dostęp do komunikacji publicznej w miejscu ich zamieszkania stanowi problem. Dla 44 proc. uczniów szkół średnich dostępność dogodnych połączeń transportowych była jednym z kryteriów wyboru szkoły.

Badanie pokazało, że transport zbiorowy (poza autobusami szkolnymi) jest częściej wykorzystywany przez badanych z całego kraju. Z kolei uczniowie z powiatów peryferyjnych częściej podróżują do szkoły autobusem szkolnym. Ponad 20% użytkowników transportu publicznego w drodze do szkoły ma przynajmniej jedną przesiadkę.

Osiedle Kowale. Szkoła Podstawowa nr 8

Dojazd do szkoły zajmuje więcej czasu uczniom szkół ponadpodstawowych niż młodszym respondentom. Dotyczy to w dużym stopniu korzystania z autobusu szkolnego i transportu zbiorowego – przeszło 40% uczniów szkół średnich, którzy korzystają z tych środków
transportu, potrzebuje ponad 30 minut, aby dojechać do szkoły.

Część uczniów szkoły podstawowej uzależnia wybór szkoły średniej od swojej sytuacji transportowej: 16% rozważa wyłącznie najbliżej
położoną szkołę ze względu na brak dogodnej komunikacji zbiorowej;  10% nie zgadza się ze stwierdzeniem, że pójdzie do wymarzonej
szkoły, niezależnie od dostępności transportu zbiorowego.

Wpływ sytuacji transportowej na wybór szkoły jest najczęściej zauważalny w małych miastach: 24% badanych rozważa najbliżej
położoną szkołę ze względu na brak dogodnej komunikacji. Wśród osób zagrożonych wykluczeniem transportowym 26% rozważa jedynie najbliżejpołożoną szkołę.

Uczniowie wskazują na problemy z transportem. – Do Tomaszowa Lubelskiego, gdzie chodziłam do szkoły, miałam w ciągu dnia tylko dwa kursy. Pierwszy był o godz. 7, a drugi o godz. 9.40. Gdy zaczynałam lekcje o godz. 8, to nie było wielkiego problemu, gorzej było w te dni, gdy zajęcia były na drugą lekcję, czy też później. Wtedy musiałam czekać, zdarzało się, że nawet półtorej godziny – mówiła Natalia. Jak przyznawała, przez problemy z dojazdem ucierpiało jej życie towarzyskie. — Jeżeli chciałam dłużej posiedzieć z koleżankami, to tak naprawdę musiałam prosić rodziców, aby mnie zabrali, a to były dodatkowe koszty. Często jechałam też do mojej koleżanki do sąsiedniej wsi, gdzie było zdecydowanie więcej połączeń i stamtąd zabierała mnie mama — opowiada.

Seniorzy potrzebują dobrych połączeń

Drugą istotną grupą, dla której dostęp do transportu publicznego jest kluczowy, to osoby starsze.

Manuela Samek Lodovici i Nicoletta Torchio w analizie dla Parlamentu Europejskiego wskazują, że „Dla osób starszych, zwłaszcza mieszkających na obszarach wiejskich, dostępność i łatwy dostęp do transportu publicznego odgrywają kluczową rolę w ograniczaniu izolacji społecznej, wspieraniu samodzielnego życia oraz zapewnieniu dostępu do opieki zdrowotnej i podstawowych usług.”.\

Jak dodają badaczki, osoby starsze są także bardziej narażone na problemy zdrowotne, które mogą ograniczać ich samodzielność i niezależność. Jak wskazywała mieszkanka Gostynina, gdzie zlikwidowano połączenia autobusowe do Warszawy: “jestem ograniczona ruchowo – czekam na operację kolana. Całą rodzinę mam w Warszawie i dlatego często jeździłam autobusem do rodziny, na rehabilitację i do lekarza.”

Szpital im. Marciniaka

Według badania, wraz z wiekiem rośnie ryzyko wystąpienia niepełnosprawności – m.in. ograniczeń ruchowych, trudności z chodzeniem, pogorszenia wzroku lub słuchu. Dodatkowo seniorzy częściej zmagają się z problemami zdrowia psychicznego i zaburzeniami poznawczymi, co może jeszcze bardziej ograniczać ich mobilność. Z tego powodu osoby starsze są w literaturze dotyczącej transportu zaliczane do grup szczególnie narażonych na wykluczenie komunikacyjne.

Seniorzy szybko zwracają uwagę na problemy, pojawiające się po likwidacji połączeń. – Za rzadko jeżdżą te autobusy, zdecydowanie za rzadko – mówiła kobieta w Ozorkowie. – Pani, dobrze, że w ogóle coś jeździ, bo ja do szpitala do Zgierza nie miałabym jak dojechać.

Niepełnosprawność to nie bariera w transporcie

Karta Praw Podstawowych przewiduje w art. 26, że „Unia uznaje i szanuje prawo osób niepełnosprawnych do korzystania ze środków mających zapewnić im samodzielność, integrację społeczną i zawodową oraz udział w życiu społeczności. Jak wskazano w publikacji Rzecznika Praw Obywatelskich Stosowanie Karty Praw Podstawowych w toku wdrażania projektów finansowanych z funduszy UE ten artykuł chroni m.in. „dostępność środków transportu publicznego”.

Co oczywiste, obowiązek zapewnienia transportu jest też niezbędny z uwagi na Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, sporządzoną w Nowym Jorku dnia 13 grudnia 2006 r., która przewiduje, że ” Państwa Strony podejmą skuteczne środki celem umożliwienia osobom niepełnosprawnym mobilności osobistej i możliwie największej samodzielności w tym zakresie, między innymi poprzez: (a) ułatwianie mobilności osób niepełnosprawnych, w sposób i w czasie przez nie wybranym i po przystępnej cenie.

Osoba z niepełnosprawnoscią i tramwaj / ZTM Warszawa

Osoby niepełnosprawne chciałyby swobodnie poruszać się po kraju. – Dlaczego rządowy program dotyczący połączeń autobusowych nie daje gwarancji, aby osoby na wózku inwalidzkim mogły wydostać się ze swojej miejscowości? – pytała w 2020 r. osoba z niepełnosprawnością podczas rozmowy z Pawłem Wdówikiem, Pełnomocnikiem Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.

Towarzystwo Benderowskie w petycji do Sejmu zaapelowało o wprowadzenie standardów obsługi osób ze szczególnymi potrzebami

– Projektowane przepisy powinny zostać uzupełnione o obowiązek stopniowego zapewniania dostępności taboru dla osób z niepełnosprawnościami. Dla przykładu, w 2027 r. co najmniej 40% kursów publicznego transportu zbiorowego powinna być dostępna dla osób o ograniczonej mobilności, a całość kursów w 2030 r.  – apelowali aktywiści.

Ulgi ustawowe. Ważne, ale system ma mocne wady

Dla młodzieży, osób niepełnosprawnych czy seniorów istotną sprawą są ulgi ustawowe, których system jednak jest nieprzejrzysty. Niestety, kwestia ulg nie została poruszona w nowej ustawie transportowej.

– Chciałbym wyrazić ogromne rozczarowanie, że w projekcie ustawy pominięto jeden z fundamentalnych elementów systemu transportu publicznego – ujednolicenie ulg ustawowych w przewozach kolejowych i autobusowych. To jedna z największych barier utrudniających stworzenie rzeczywiście zintegrowanej oferty transportowej – mówił Patryk Wild podczas parlamentarnego zespołu ds. wykluczenia transportowego. – Jest to kwestia absolutnie podstawowa. Proszę wyobrazić sobie miasto, w którym obowiązywałyby różne ulgi na autobusy i tramwaje. Taki system uznalibyśmy za całkowicie nielogiczny. Tymczasem dokładnie z taką sytuacją mamy dziś do czynienia w przypadku transportu kolejowego i autobusowego. Trudno zrozumieć, dlaczego przy tak szerokiej nowelizacji nie zdecydowano się uregulować tej kwestii. To, że państwo nie jest w stanie zaproponować jednolitego systemu ulg dla różnych środków publicznego transportu zbiorowego, jest zupełnie niewytłumaczalne.

Biletomat w Świdnicy

Hipermiasto

Towarzystwo Benderowskie

Dodaj komentarz

Skip to content