Sukcesy interwencji Towarzystwa Benderowskiego przeciw wykluczeniu. Będą nowe kursy i analizy zmian w transporcie
Projekt „Wykluczenie transportowe się zwiększa. Trzeba działać” Projekt finansowany przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.
Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.”


Na podstawie specjalnego raportu Towarzystwo Benderowskie podjęło 10 interwencji w miejscach, gdzie problem wykluczenia transportowego narasta z uwagi na decyzje z 2025 i 2026 r.
Wnioski zostały złożone w trybie art. 241 Kodeksu postępowania administracyjnego. To procedura, która pozwala zwrócić się do organu publicznego z propozycją poprawy jego działalności, w tym funkcjonowania usług publicznych.
Niektóre zakończyły się sukcesem, inne zapowiedzią analizy w przyszłości, inne zostały rozpatrzone całkowicie negatywnie. Na niektóre wnioski aktywiści nie otrzymali odpowiedzi; w tej sprawie skierowane zostaną ponaglenia i skargi.
– Cieszymy się z sukcesów, szanujemy chęć analizy problemu w innych sprawach, ale we wszystkich przypadkach ważne jest to, że zasygnalizowaliśmy problem, co zaowocuje większą widocznością sprawy w przyszłości – podkreśla Jeremi Jarosz z TB.
Sukces interwencji na Podlasiu
Mieszkańcy Wysokiego Mazowieckiego i okolic mogą doczekać się poprawy połączeń autobusowych z Białymstokiem. Po interwencji Towarzystwa Benderowskiego w sprawie ograniczenia transportu publicznego na tej trasie Marszałek Województwa Podlaskiego poinformował, że samorząd województwa przygotowuje się do uruchomienia przewozów o charakterze użyteczności publicznej.
Problem stał się szczególnie widoczny po decyzji spółki PKS Nova, która od 1 października 2025 r. ograniczyła część połączeń autobusowych na terenie powiatów wysokomazowieckiego i zambrowskiego. W praktyce oznaczało to dalsze pogorszenie oferty transportowej w regionie, który już wcześniej zmagał się z ograniczoną dostępnością komunikacyjną.
Czytaj też: Ulgi ustawowe: ważne dla grup społecznych, ale system do zmiany
Wysokie Mazowieckie jest jednym z większych miast północno-wschodniej części województwa podlaskiego, ale nie posiada dostępu do kolei. Najbliższa stacja kolejowa znajduje się w Szepietowie, do którego również prowadzi bardzo ograniczona oferta transportowa. Dla wielu mieszkańców autobus do Białegostoku jest więc podstawowym sposobem dotarcia do stolicy województwa.

Aktualna oferta transportowa między Białymstokiem a Wysokiem Mazowieckiem jest bardzo ograniczona. W dni robocze funkcjonuje obecnie tylko jedno regularne połączenie między miastami. Dodatkowe kursy pojawiają się w dni nauki szkolnej, ale nie zapewniają stałej dostępności przez cały tydzień. W dni wolne od pracy mieszkańcy mają jeszcze mniej możliwości przemieszczania się.
Zdaniem Towarzystwa Benderowskiego taka sytuacja oznacza realne wykluczenie transportowe.
– Mieszkaniec nie powinien być zmuszony do planowania całego życia wokół jednego autobusu dziennie. Transport publiczny musi umożliwiać dojazd do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu również poza godzinami typowych kursów szkolnych – wskazuje organizacja.
TB przekonywało m.in., że relacja autobusowa stanowi podstawowy kierunek dojazdów mieszkańców powiatu wysokomazowieckiego do placówek edukacyjnych, realizując w praktyce prawo do nauki, określone m.in. w art. 14 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
Odpowiedź jest optymistyczna.
– Na dzień dzisiejszy Marszałek Województwa Podlaskiego nie jest organizatorem publicznego transportu zbiorowego w zakresie przewozów o charakterze użyteczności publicznej – poinformowała Anna Cieśluk, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.
Jak dodała, sytuacja może się jednak zmienić.
– Województwo przymierza się do uruchomienia przewozów o charakterze użyteczności publicznej. Aktualnie prowadzone są analizy i przygotowywana jest oferta przewozowa – przekazała Anna Cieśluk.
Gmina Kolno zapewnia: dbamy o transport
Po wycofaniu przez PKS Nova 96 kursów autobusowych Towarzystwo Benderowskie zwróciło się do gminy Kolno o uruchomienie połączenia na trasie Kolno-Gietki. Organizacja wskazywała, że zniknęły m.in. kursy o godz. 6.30 i 15.40, a mieszkańcy okolicznych miejscowości mogą mieć utrudniony dojazd do szkół, lekarzy, urzędów i usług, a w szczególności do rynku pracy; dzięki transportowi publicznemu mieszkańcy mniejszych miejscowości mogą realnie korzystać z prawa do pracy (gwarantowanemu w art. 15 Karty Praw Podstawowych UE).
– Niezbędne jest podjęcie działań, zmierzających do uruchomienia publicznego transportu zbiorowego – argumentowano we wniosku, wskazując również na możliwość wykorzystania pieniędzy z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
Czytaj też: Karol Trammer: Nowa ustawa to za mało, by realnie zwalczyć wykluczenie transportowe
Gmina odpowiada, że problemu nie ma, bo połączenie Kolno–Gietki nadal działa – choć pod zmienioną nazwą. Samorząd podkreśla, że po wycofaniu kursów przez PKS Nova sam organizuje transport publiczny.
– Z końcem 2025 roku Gmina Kolno organizowała dwie linie komunikacyjne, obecnie funkcjonuje 21 linii komunikacyjnych – wylicza Józef Bogdan Wiśniewski, wójt gminy Kolno.
Według gminy oferta przewozowa została więc nie tylko utrzymana, ale znacząco rozszerzona, a mieszkańcy mają dziś lepsze możliwości przemieszczania się. Samorząd wskazuje także na sprawniejszy dowóz dzieci do szkół. Organizowane połączenia są finansowane m.in. ze środków Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
Muszyna zastanowi się nad autobusem w weekendy
Towarzystwo Benderowskie zwróciło się do gminy Muszyna o uruchomienie dodatkowych kursów na trasie Jastrzębik–Muszyna, a także połączeń w kierunku Krynicy-Zdroju. Organizacja wskazywała, że ostatni autobus w stronę Jastrzębika odjeżdża o godz. 15.54, a komunikacja działa wyłącznie od poniedziałku do piątku. W praktyce oznacza to problemy z powrotem dla osób pracujących dłużej, korzystających z popołudniowych zajęć czy późniejszych wizyt lekarskich.
Co istotne, w gminie Muszyna kobiety stanowią większość populacji (ok. 51,2%), zaś Karta Praw Podstawowych w art. 23 przewiduje jako jedną z naczelnych zasad równość kobiet i mężczyzn.

Gmina nie planuje na razie uruchomienia dodatkowych kursów. Według przeprowadzonych analiz zainteresowanie przejazdami w późniejszych godzinach oraz w weekendy jest niewielkie, a nowe połączenia oznaczałyby wysokie koszty dla samorządu.
Mimo to, jest szansa na realną zmianę w przyszłości.
– Postulat zostanie wzięty pod uwagę podczas planowania budżetu na kolejny rok oraz przy ewentualnych korektach rozkładów jazdy w kolejnym roku kalendarzowym. Ewentualne zmiany będą uzależnione od poprawy frekwencji pasażerów oraz możliwości finansowych gminy – zapowiada Włodzimierz Tokarczyk, zastępca wójta Muszyny.
Czytaj też: Dr Jakub Nowotarski: Mamy większe aspiracje, chcemy dobrego transportu publicznego

