NewsyPolecamy

Koniec marzeń o zatrzymaniu prywatyzacji Wyspy Słodowej

Zgodnie z zarządzeniem Prezydenta Wrocławia, dziś ogłoszony ma zostać nowy właściciel kamienicy na Wyspie Słodowej 7. Nie powinno być zaskoczeniem, jeśli zostanie nim poznańska spółka Pro Design (Concordia Design), która od dłuższego czasu jest w ciepłych kontaktach z władzami miasta.

Sprzedając budynek na Wyspie Słodowej prezydent Rafał Dutkiewicz łamie obietnicę daną wszystkim mieszkańcom Wrocławia, że kamienicy nie sprzeda i ostatecznie pokazuje, że proces konsultacyjny „Laboratorium Partycypacji” był jedynie wydmuszką.

Prywatyzacja WS7, której sprzeciwiło się blisko 6000 osób, w tym wielu cenionych ludzi sztuki, kultury, mediów czy polityki, prywatyzacja, która wywołała oddolny, kreatywny i silny protest mieszkańców, prywatyzacja, którą pod naporem społecznym odwołał osobiście Rafał Dutkiewicz, właśnie nabiera ostatecznych kształtów. Oznacza to koniec marzeń o zachowaniu tego wyjątkowego budynku i miejsca w zasobie gminy jako oddolnego centrum społeczno-kulturalnego.

20170803_094438
Od lewej: Krzysztof Jarząb, Radosław Lesisz, Mateusz Stańczyk, członkowie stowarzyszenia Wyspa Słodowa 7, a wcześniej grupy nieformalnej Inicjatywa Wyspa Słodowa 7. Fot. A. Zienkiewicz

Jak twierdzą przedstawiciele stowarzyszenia Wyspa Słodowa 7, decyzja o sprzedaży musiała zapaść już dawno temu.

– Świadczy o tym przebieg konsultacji zakończonych nagle kuriozalnym konkursem, konkursem, który był nie-do-wygrania (co w końcu przyznali sami urzędnicy!). Świadczy o tym postawa magistratu po odrzuceniu wniosków konkursowych – brak woli do rozmów. Świadczy o tym w końcu nagła chęć do dialogu i presja magistratu na „ułożenie się” ze wskazanym inwestorem (Concordia Design), gdy ten się pojawił „z grubą kasą” na stole. Byliśmy, my – mieszkańcy, od dawna zwodzeni i oszukiwani. – mówi Krzysztof Jarząb.

Za ok. 6,5 mln zł magistrat pozbędzie się problemu – niezagospodarowanej kamienicy z oficyną. Komercyjny podmiot z dotacji publicznych przebuduje kamienicę i zamieni ją w biznesowo-biurową przestrzeń, nie pasującą do atmosfery Wyspy Słodowej. Tym bardziej, że brak konkretnych ograniczeń dla nowego właściciela rodzi obawy, że nabywca będzie dowolnie kształtował zarówno przeznaczenie budynku, jak i całą działkę, przy całkowitej bezradności magistratu. Zwracał na to uwagę Marek Nowak z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia w swojej petycji do prezydenta.

– W Ogłoszeniu o przetargu brak jest jakichkolwiek zapisów obligujących nabywcę do określonych działań oraz uprawniających Gminę Wrocław do nakładania kar lub realizowania innych sankcji, w przypadku niewywiązywania się nabywcy ze zobowiązań. Prezydent nie nakłada na nabywcę żadnych obowiązków, co oznacza, że jego przyszłe działania (lub zaniechania) będą mogły być rozpatrywane wyłącznie na podstawie przepisów prawa, a więc bez dodatkowych, umownych regulacji między Gminą Wrocław a nabywcą. – tłumaczy Marek Nowak. – Taka niefrasobliwość Prezydenta Dutkiewicza jest tym bardziej zastanawiająca, gdy uwzględni się trwający od wielu lat spór z użytkownikiem wieczystym Wzgórza Partyzantów. Chociażby tamto doświadczenie powinno w stopniu wystarczającym uświadomić, jak ważne jest szczegółowe i jednoznaczne sformułowanie umowy, zgodnie z którą ma nastąpić oddanie gruntu komunalnego innemu podmiotowi w użytkowanie na okres 99 lat. – dodaje.

Urzędnicy nie dostrzegli jednak słuszności w treści petycji. W odpowiedzi napisali: „Wszystkie informacje podane w ogłoszeniu przetargowym są wynikiem prowadzonych wcześniej analiz i zebranych w sprawie dokumentów, w tym wyników przeprowadzonych wcześniej konsultacji społecznych. Ustalone warunki przetargowe są odpowiednie dla charakteru i miejsca położenia nieruchomości. I zabezpieczają w sposób optymalny Miasto i Mieszkańców na wypadek niewywiązania się użytkownika wieczystego z przyjętych zobowiązań.”

– Wraz ze sprzedażą kamienicy na Wyspie Słodowej 7 rozwiązujemy struktury stowarzyszenia, założonego na prośbę magistratu, którego celem było zatrzymanie prywatyzacji i nadanie realnego kształtu alternatywnej narracji o tym miejscu – stworzenie w nim oddolnie prowadzonego, niezależnego centrum społeczno-kulturalnego. – tłumaczy Radosław Lesisz z WS7.


Zdjęcie wyróżniające: fotopolska.eu.

Hipermiasto

Towarzystwo Benderowskie