Narodowy Instytut Dziedzictwa mówi „nie” dla uznania za zabytek budynku z ul. Popielskiego 6 we Wrocławiu

Wracamy do sprawy naszego wniosku o wpisanie budynku przy ul. Popielskiego 6 do dolnośląskiego rejestru zabytków. Wymaga on pilnej renowacji, bo jest w fatalnym stanie technicznym. Niestety, w ocenie Narodowego Instytutu Dziedzictwa nie ma podstaw, aby ten obiekt został uznany za zabytkowy.

W lipcu ub.r. Towarzystwo Benderowskie i Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia wspólnie złożyły wniosek do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (DWKZ) o wpisanie budynku z ul. Popielskiego 6 do rejestru zabytków. Obecnie należy on do gminy Wrocław, która od 2010 r. bez skutku usiłuje znaleźć dla niego kupca. Niewykluczone, że wkrótce budynek zostanie zburzony. Dlatego czas naglił, bo ten obiekt ma bardzo ciekawą historię i powinien być potraktowany jako ważny element dziedzictwa historycznego miasta. Jego losami zainteresowały się też media. W TVN24 można było obejrzeć materiał o budynku z ul. Popielskiego 6 – starym, zrujnowanym, ale zasługującym na status zabytku.

Trudno jednak być optymistą, myśląc o przyszłości tego obiektu. Wniosek Towarzystwa Benderowskiego i TUMW do DWKZ został zaopiniowany negatywnie przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Zdaniem urzędników, mimo że budynek ma rekomendację wojewódzkiego konserwatora zabytków ws. wpisania do ewidencji zabytków Wrocławia i Dolnego Śląska, to wystarczającą ochronę prawną zapewnia mu obecny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru, na którym się znajduje.

W ocenie NID, budynek z ul. Popielskiego 6 we Wrocławiu nie kwalifikuje się do uznania go za zabytkowy. Urzędnicy twierdzą, że jest w tak złym stanie technicznym, iż jego remont byłby bardzo drogi i wymagałby mnóstwa pracy. Konieczna byłaby odbudowa niektórych ścian, odtworzenie stropów oraz więźby dachowej. Być może dlatego NID w piśmie do DWKZ wskazuje, że podobne budynki można obejrzeć np. w Legnicy. Tutaj mamy jednak do czynienia z gmachem z Wrocławia, który faktycznie jest zniszczony, ale ochrona dziedzictwa historycznego miasta jest warta inwestycji. I zabytki Wrocławia powinny być odpowiednio chronione, tak samo, jak te w Legnicy. O każdy należy dbać tak samo, a wskazówki, że podobne obiekty można obejrzeć w innym mieście, wydają się być co najmniej niestosowne.

– Naszym zdaniem obiekt nie posiada wartości historycznych i artystycznych, które kwalifikowałyby go do wpisu do rejestru zabytków. Jest przykładem skromnego, utylitarnego i funkcjonalnego budownictwa miejscowości podwrocławskich, reprezentuje typowy dla końca lat 20. XX wieku zestaw form architektonicznych oraz skromny detal architektoniczny – czytamy w piśmie Narodowego Instytutu Dziedzictwa do DWKZ.

Pismo Narodowego Instytutu Dziedzictwa do DWKZ: część 1, część 2 

Projekt „Przestrzeń Wrocławia” realizowany jest w ramach programu Fundacji Batorego „Obywatele dla Demokracji” ze środków państw EOG.

***

Licencja Creative Commons Tekst jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.