Aglomeracja WrocławskaBaza wiedzyTramwaje i kolej dla klimatuWybieram kolej

Ustawa metropolitalna dla Wrocławia. Potrzebny związek dla aglomeracji

Aglomeracja wrocławska mogła już raz liczyć na powstanie własnego związku metropolitalnego. Przewidywała to ustawa z dnia 9 października 2015 r. o związkach metropolitalnych

Niestety, w kolejnej kadencji ustawa z dnia 9 marca 2017 r. o związku metropolitalnym w województwie śląskim uchyliła poprzednią ustawę, co uniemożliwiło. Aglomeracja straciła m.in. 5% podatku PIT, przewidzianego dla metropolii.

Związki metropolitalne utraciły również m.in. Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Łódź czy Poznań.

Czytaj też: Wspólny bilet na MPK Wrocław i Koleje Dolnośląskie musi wrócić. Urbancard i papierowe

 

 

Projekt ustawy metropolitalnej dla Wrocławia

W Sejmie poprzedniej kadencji złożony został projekt ustawy o wrocławskim związku metropolitalnym (druk nr 2252), jednak nie był procedowany dalej z uwagi na zasadę dyskontynuacji prac parlamentu kolejnej kadencji.

Jak podkreślano w projekcie “Założenia projektu skonsultowane zostały z samorządowcami z gmin i powiatów mogących wejść do Wrocławskiego Związku Metropolitalnego. Projekt spotkał się z pozytywnymi reakcjami, jak również podkreślono konieczność powołania takiego związku.”.

Projektodawcy wstępnie zakładali, że do  takiego związku należałyby: miasto Wrocław, powiat wrocławski, powiat wołowski, powiat trzebnicki, powiat średzki, powiat strzeliński, powiat oławski, powiat oleśnicki i powiat milicki, co jednak nie obliguje gmin do przystąpienia do związku.

Związek metropolitalny miał wykonywać zadania publiczne w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność, a także mialby osobowość prawną. Rada Ministrów w drodze rozporządzenia tworzyłaby związek i ustalałaby granice związku metropolitalnego.

Czytaj też: Strefa Czystego Transportu dla zdrowia wrocławian. Potrzebny ambitny wariant

Psie Pole - ul. Bolesława Krzywoustego
Psie Pole – ul. Bolesława Krzywoustego  / Hipermiasto / CC-BY-NC-SA 4.0.

Jak działałaby metropolia?

Metropolia zajmowałaby się sprawami:

  1. publicznego transportu zbiorowego na obszarze związku
  2. kształtowania ładu przestrzennego
  3. rozwoju obszaru związku
  4. współdziałania w ustalaniu przebiegu dróg krajowych i wojewódzkich na obszarze związku
  5. promocji związku i jego obszaru
  6. pełnienia roli centrum usług wspólnych dla samorządów wchodzących w skład
    związku metropolitalnego oraz ich jednostek.

Na podstawie porozumienia związek metropolitalny mógłby realizować zadania publiczne należące do zakresu działania gminy, powiatu lub samorządu województwa lub administracji rządowej.

Stacja Warszawa Wschodnia -Koleje Mazowieckie
Stacja Warszawa Wschodnia -Koleje Mazowieckie  / Hipermiasto / CC-BY-NC-SA 4.0.

Organami związku metropolitalnego byłyby zgromadzenie związku metropolitalnego i zarząd związku metropolitalnego.

Zgromadzenie miałoby w zadaniach m.in. uchwalanie strategii rozwoju i budżetu związku metropolitalnego, wybór i odwołanie zarządu oraz ustalanie wynagrodzenia przewodniczącego zarządu,  podejmowanie uchwały w sprawie udzielenia lub nieudzielenia absolutorium zarządowi z tytułu wykonania budżetu związku metropolitalnego, a także tworzenia spółek prawa handlowego lub spółdzielni i przystępowania do nich.

Uchwały zgromadzenia są podejmowane podwójną większością głosów. Za uchwałą powinna głosować większość ustawowego składu zgromadzenia, a także reprezentanci większości mieszkańców, przy czym delegat Miasta Wrocławia ma 40% głosów.

Zarząd miał być organem wykonawczym związku metropolitalnego. W skład zarządu wchodziłoby 5 członków, w tym przewodniczący zarządu. Do jego zadań miało należeć m.in. wykonywanie uchwał zgromadzenia oraz kierowanie, koordynowanie i kontrolowanie działalności jednostek organizacyjnych związku metropolitalnego.

Metropolia uzyskiwałaby 5% dochodów z PIT, podobnie jak Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Czytaj też: Sławomir Czerwiński: Trasa tramwajowa na Maślice nie może być na rezerwie. Czekamy na niego od lat

Metropolia dla kolei aglomeracyjnej

Kluczowym zadaniem metropolii byłby transport publiczny.

– Projekt spowoduje bardziej racjonalne i efektywne zarządzanie pewnymi zadaniami i usługami publicznymi, które swoim charakterem wykraczają poza granice administracyjne gmin. Takim zadaniem jest niewątpliwie transport publiczny, który powinien być zarządzany przez jeden podmiot na terenie Metropolii Wrocław. Zwiększy to efektywność w zarządzaniu transportem, ułatwi wprowadzenie jednego biletu komunikacyjnego, pozwoli w lepszym stopniu dostosować go do potrzeb mieszkańców. Powstanie związku niewątpliwie ułatwiłoby dalszą rozbudowę kolei metropolitalnej oraz jej integrację z gminnym transportem publicznym. Związek będąc zarządcą gminnego transportu publicznego na terenie Metropolii byłby kluczowym partnerem dla rozwoju kolei dolnośląskich – przekonywali twórcy ustawy.

Tramwaj w ul. Jedności Narodowej - przystanek Mosty Warszawskie
Tramwaj w ul. Jedności Narodowej – przystanek Mosty Warszawskie

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia utworzyła specjalny Zarząd Transportu Metropolitalnego oraz planuje działania m.in. z zakresu rozwoju kolei i sieci połączeń rowerowych.

Politycy zapowiadają: ustawa w 2024 r.

Temat ustawy pojawił się podczas dyskusji 8 listopada w sprawie kluczowych spraw transportowych, ważnych dla Wrocławia i Dolnego Śląska, zorganizowanej w Barbarze przy ul. Świdnickiej we Wrocławiu. Wydarzenie miało miejsce w ramach projektu “Tramwaje i kolej dla klimatu” finansowanego z Funduszy EOG i Funduszy Norweskich w ramach Programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny.

Poseł Michał Jaros: – Wystarczy poprawić ustawę, która była uchwalona, lecz została zmieniona tak, by możliwa była tylko jedna metropolia na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Trzeba odkurzyć rozporządzenia z półki, które miała przyjąć Beata Szydło. Jako parlamentarzyści z miast metropolitalnych, a jest ich w Polsce kilka, musimy zrobić wszystko, by to zrobić. Mam nadzieję, że w 2024 r. przeprowadzimy tę ustawę przez Sejm, a ona potem wejdzie w życie.

Co metropolia by dała? – Ustawa dawałaby samorządom środki na organizację transportu. Widzę tu szansę również na finansowanie połączeń tramwajowych, np. gmina Kobierzyce jest zainteresowana tramwajem nie tylko na Ołtaszyn, ale do miejscowości tej gminy. Takie warunki trzeba stworzyć w różnych miejscach w Polsce, by wspólnie planować przestrzeń i stworzyć jeden bilet aglomeracyjny – wyjaśniał Jaros.

Izabela Bodnar (Polska 2050): – Ustawa metropolitalna jest potrzebna. To uspójnienie, ustandaryzowanie, współpraca, środki centralne. Nie da się pewnie tego zrobić teraz, bo trzeba posprzątać po PiS-ie, ale w tym roku się to nie zadzieję, ale będę robiła wszystko, żeby stało się to w 2024 roku.

Dr Jakub Nowotarski z Akcji Miasto: – Metropolia to fundusze na organizację transportu, z czym jest problem gdy chodzi o połączenia kolejowe i autobusowe, brakuje wspólnego biletu. Nie powinniśmy zmuszać mieszkańców aglomeracji do korzystania z auta. To również szansa na wspólne planowanie przestrzenne. Trzeba będzie stworzyć plany ogólne czyli dokumenty, które zdefiniują rozwój gminy w każdym miejscu. Wreszcie można pomyśleć o zrównoważonym rozwoju przestrzennym i przełamać trend niekontrolowanej suburbanizacji. Nie, by wyprzedawać pola kukurydzy i zyskiwać nowego podatnika, przy czym zapomina się o usługach publicznych.

Czytaj też: Linia kolejowa nr 751. Kolej miejska dla Nowego Dworu i Muchoboru Wielkiego?

Petycja do Senatu ws. metropolii wrocławskiej

Zgodnie z ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o petycjach Towarzystwo Benderowskie zwróciło sie do Senatu z petycją o podjęcie prac na rzecz Wrocławskiego Związku Metropolitalnego. Wniosek powstał w ramach projektu „Tramwaje i kolej dla klimatu”, finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię z Funduszy Norweskich i Funduszy EOG w ramach Programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny.

Linia kolejowa nr 751 (na wiadukcie nad linią E-30)
Linia kolejowa nr 751 (na wiadukcie nad linią E-30)  / Hipermiasto / CC-BY-NC-SA 4.0.

– Wrocław również cierpi na problemy wynikające z braku koordynacji metropolitalnej, zwłaszcza w dziedzinie transportu. Z Kompleksowych Badań Ruchu wynika, że ok. 240 tys. samochodów wjeżdża codziennie do Wrocławia. Zwłaszcza w gminach powiatu wrocławskiego szybko przybywa mieszkańców, lecz brakuje odpowiedniego transportu publicznego. Utworzenie związku metropolitalnego byłoby kamieniem milowym na drodze do budowy kolei aglomeracyjnej i metropolitalnej. Konieczne byłoby stworzenie wspólnego biletu na transport publiczny oraz zwiększenie częstotliwości jego kursowania w ramach aglomeracji wrocławskiej – podkreślali działacze TB.

Niestety, Senat rozpatrzył negatywnie petycję z przyczyn formalnych. Zażądał bowiem propozycji konkretnej ustawy.

– Nie rozstrzygając o merytorycznej zasadności Pana postulatu, wskazać należy, że petycja nie może zawierać jedynie przewodniej idei. Przedmiotem petycji może być żądanie, w szczególności, zmiany przepisów prawa. Zauważyć jednak należy, że Senat nie może w tym względzie zastąpić autora petycji. Mogłoby to skutkować przygotowaniem
rozwiązania, z którym autor petycji się nie zgodzi – stwierdziła Danuta Antoszkiewicz z Kancelarii Senatu.

Towarzystwo Benderowskie zdecydowało, że liczyć będzie na ustawę, zapowiedzianą przez większość rządową.

Czytaj też: Tunel kolejowy pod Wrocławiem. Realny czy fantastyczny?

A może związek transportowy?

Towarzystwo Benderowskie w 2023 r. zaproponowało stworzenie wojewódzkiego związku transportowego, który obejmować będzie całość transportu publicznego o charakterze regionalnym: autobusy miejskie, podmiejskie i regionalne, tramwaje we Wrocławiu oraz pociągi regionalne i aglomeracyjne.

– Na Dolnym Śląsku potrzebny jest spójny, czytelny dla pasażera, jednolity system transportu publicznego, docierający do wszystkich miejsc. Obecnie istnieje co prawda szereg linii autobusowych i kolejowych, ale mnogość przewoźników, o niekompatybilnych rozkładach jazdy, często niedostępnych w internecie, o rozmaitych systemach biletowych, nie zachęca do wyboru transportu publicznego – podkreślał Jeremi Jarosz z Towarzystwa Benderowskiego.

Nie oznacza to, że nie powinien powstać związek metropolitalny.

– Zdecydowanie popieramy ten projekt. Brakuje bowiem struktury, która zorganizowałaby transport podmiejski w skali stale rosnącej aglomeracji wrocławskiej. Dodatkową korzyścią byłyby przychody w postaci 5 procent podatku PIT – podkreśla Jarosz.

Zdaniem działaczy,  nie powinien tworzyć jednak osobnego systemu biletowego, ale uczestniczyć w systemie biletowym całego Dolnego Śląska.

Czytaj też: Sławomir Czerwiński: Trasa tramwajowa na Maślice nie może być na rezerwie. Czekamy na niego od lat


Fot tytułowe –  Przystanek Arkady Capitol / Hipermiasto / CC-BY-NC-SA 4.0.


Kampanią Wybieram kolej Towarzystwo Benderowskie zachęca mieszkańców do przejazdów kolejowych, a decydentów – do wsparcia rozwoju kolei.


Informacja opublikowana w ramach realizacji projektu „”, finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię z Funduszy Norweskich i Funduszy EOG w ramach Programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny. Treść dostępna na licencji CC-BY-NC-SA 4.0.


Active-citizens-fund@4x-1024x359

Hipermiasto

Towarzystwo Benderowskie